6:0, 6:1. Iga Świątek rozbiła rywalkę w 44 minuty!

WP SportoweFakty / Dawid Lis / Na zdjęciu: Iga Świątek
WP SportoweFakty / Dawid Lis / Na zdjęciu: Iga Świątek

Starcie wiceliderki światowego rankingu WTA z 909. tenisistką nie mogło mieć większej historii. Iga Świątek rozbiła Elyse Tse 6:0, 6:1 i doprowadziła do tego, że reprezentacja Polski pokonała Nową Zelandię w Pucharze Billie Jean King.

Reprezentacja Polski rozpoczęła walkę w barażach do kwalifikacji do turnieju finałowego Pucharu Billie Jean King w piątek (14 listopada). W pierwszej kolejności Biało-Czerwone zmierzyły się z Nową Zelandią i były zdecydowanymi faworytkami.

Pierwszy punkt dla naszej kadry narodowej zdobyła Katarzyna Kawa, która pokonała Vivian Yang 6:4, 6:4. Końcowy triumf przypieczętowała Iga Świątek, a jej starcie z Elyse Tse nie miało większej historii. Wiceliderka światowego rankingu WTA zwyciężyła 6:0, 6:1.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu

909. tenisistka świata od początku była skazana na porażkę. Jednak w pierwszym gemie tego pojedynku udało jej się zdobyć dwa punkty. Tymczasem już w drugim zgodnie z przewidywaniami straciła podanie.

Do kolejnego przełamania doszło w czwartym gemie, po którym Świątek prowadziła już 4:0. Dzięki temu w szóstym serwowała na zakończenie pojedynku i wypracowała trzy piłki setowe, ostatecznie wykorzystując drugą.

Na początku II partii Tse ponownie zdobyła dwa punkty przy serwisie rywalki. Ostatecznie jednak przegrała pierwszego gema, tak samo, jak drugiego, w którym to straciła serwis.

W końcu jednak doszło do momentu, w którym Nowozelandka wygrała pierwszego gema w starciu z naszą tenisistką. Stało się to w czwartym, choć w głównej mierze doprowadziły do tego błędy Polki.

Od tego momentu Tse nie zapunktowała już do końca rywalizacji. Polka w siódmym gemie serwowała na zakończenie potyczki i po wypracowaniu trzech piłek meczowych wykorzystała pierwszą, zamykając starcie w 44 minuty.

W spotkaniu tym dojdzie jeszcze do starcia deblowego, choć jego wynik nie będzie mieć już żadnego wpływu na końcowy rezultat tego starcia. W niedzielę, 16 listopada Polki rozegrają kluczowe spotkanie z Rumunią o miejsce w kwalifikacjach do turnieju finałowego BJKC.

Polska - Nowa Zelandia 2:0, Arena Gorzów, Gorzów Wielkopolski (Polska)
Baraże do kwalifikacji do turnieju finałowego, kort twardy w hali
piątek, 14 listopada

Gra 1.: Katarzyna Kawa - Vivian Yang 6:4, 6:4
Gra 2.: Iga Świątek - Elyse Tse 6:0, 6:1
Gra 3.: Linda Klimovicova / Martyna Kubka - Jade Otway / Erin Routliffe

Komentarze (49)
avatar
Henryk Strawa
20.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
to łączny czas z przerwą toaletową ? 
avatar
Elay
14.11.2025
Zgłoś do moderacji
12
10
Odpowiedz
A ten błazen Lorek, czy jak mu tam robi wywiad z Polką w Polsce po angielsku. Tak światowo. 
avatar
B. Point
14.11.2025
Zgłoś do moderacji
13
9
Odpowiedz
Mając kolosalną przewagę nad nowicjuszką ani razu nie pokusiła się, chociażby treningowo, na jakieś techniczne zgranie. Było tradycyjnie, błędy serwisowe i łomot. Efekt - przegrany gem i spora Czytaj całość
avatar
henryz12
14.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Ta reklama zasłania treść,ale nie można jej usunąć... 
avatar
tenisfanka
14.11.2025
Zgłoś do moderacji
5
0
Odpowiedz
Dla Igi to nie był mecz tylko trochę ostrzejszy trening :)......... 
Zgłoś nielegalne treści