W dniach 14-16 listopada reprezentacja Polski rywalizowała w barażach do kwalifikacji do turnieju finałowego Pucharu Billie Jean King. Po tym, jak ogłoszono występ Igi Świątek, nasza kadra narodowa była zdecydowanym faworytem swojej grupy.
W piątek Biało-Czerwone zmierzyły się z Nowozelandkami i było to jednostronne starcie. Już po singlowych starciach podopieczne Dawida Celta zapewniły sobie końcowy triumf w tym spotkaniu, a kropkę nad "i" postawiły deblistki.
Choć przed niedzielnym starciem z Rumunkami kapitan reprezentacji Polski dokonał zmiany, to rezultat meczu był identyczny. Singlowe wygrany Świątek i Lindy Klimovicovej dały końcowy triumf, a Katarzyna Kawa i Martyna Kubka postawiły kropkę nad "i".
Tym samym Biało-Czerwone zakończył rywalizację w grupie z dwoma zwycięstwami. Warto również odnotować, że w żadnym ze spotkań nie straciły seta.
Wobec tego to nasza kadra narodowa powalczy w kwalifikacjach do turnieju finałowego BJKC w 2026 roku. Na 2. miejscu w grupie uplasowały się z kolei Rumunki, która w sobotę ograły Nowozelandki 3:0.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: setki tysięcy wyświetleń! Nagranie z Sochanem robi furorę