Podczas kwalifikacji Pucharu Billie Jean King w Gorzowie (3:0 z Nową Zelandią i 3:0 z Rumunią) Iga Świątek mogła liczyć na dedykowaną ochronę. Jej osobistym bodyguardem był znany strongman Sylwester Lis.
Lis, znany jako "Dzik Gorzowski", jest też zawodnikiem MMA, kulturystą i instruktorem samoobrony. "Jak cień chodził za mistrzynią, gdy po meczach rozdawała fanom autografy. Cały czas był blisko Świątek, nawet w czasie konferencji prasowych czy udzielanego po spotkaniu wywiadu na korcie" - relacjonował "Super Express".
ZOBACZ WIDEO: Tomasz Kędziora żałował jednego. "Remis trzeba szanować, ale mogliśmy wygrać"
O Lisie zrobiło się głośno w kwietniu, kiedy obezwładnił na ulicy mężczyznę niszczącego auta i atakującego przechodniów. Później okazało się, że agresor był poszukiwany przez policję (więcej TUTAJ).
Po występach w reprezentacji Świątek zapowiedziała krótką, kilkunastodniową przerwę. Utytułowana tenisistka najpierw wybierze się na event do Zurychu, po czym uda się w podróż na Mauritius, gdzie spędzi wakacje.
Przygotowania do nowego sezonu Świątek zacznie na początku grudnia. W święta czeka ją pokazowy turniej w Chinach, zaś jej pierwszym oficjalnym startem w 2026 roku będzie United Cup (Polska zagra w grupie z Niemcami i Holandią).
Swoją pracę wykonał rzetelnie!
Oby więcej takich ochroniarzy.