Filip Peliwo miał szansę spotkać się w drugiej rundzie Challengera w Sydney z całkiem znanym tenisistą Jamesem Duckworthem. Na przeszkodzie stanął jednak już w pierwszej rundzie inny Australijczyk - Matthew Dellavedova i to on rozegra mecz rodaków z rozstawionym z numerem pierwszym Duckworthem.
Zanosiło się na nieco bardziej zacięte granie, patrząc przez pryzmat rankingu ATP. Obaj są w piątej setce, Filip Peliwo znajduje się 41 pozycji za Matthewem Dellevedovą, tymczasem na korcie twardym w Sydney stawiał opór tylko przez godzinę i cztery minuty.
Konfrontacja zakończyła się wynikiem 6:2, 6:2 dla Matthewa Dellevedovy. W pierwszym secie Australijczyk zdobył prowadzenie 3:0, a najlepszym podsumowaniem było drugie przełamanie w ostatnim gemie. W drugim secie również dwa przełamania i ani jednej straty podania przez młodszego z zawodników. Kluczowe było oddalenie się od wyniku 1:1 na 4:1.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie
Filip Peliwo gra w turniejach w Australii od września. Zdążył rywalizować w Tamworth, Perth oraz Brisbane. Na poziomie Challengerów sukcesów na odnosi, ponieważ odpadł również w pierwszej rudzie z poprzedniej imprezy w Brisbane. W Sydney pokaże się jeszcze w deblu wspólnie z Taiem Sachem.
I runda gry pojedynczej:
Matthew Dellavedova (Australia) - Filip Peliwo (Polska) 6:2, 6:2