W mijającym sezonie Iga Świątek wygrała Wimbledon, co jest jej pierwszym triumfem na londyńskiej trawie, a zarazem premierowym na nawierzchni trawiastej. To osiągnięcie samo w sobie robi wrażenie, ale staje się jeszcze bardziej znaczące, gdy spojrzy się na całość jej dorobku w tym roku. Do tytułu na Wimbledonie dołożyła bowiem jeszcze dwa inne, cenne turniejowe zwycięstwa: WTA 1000 w Cincinnati raz WTA 500 w Seulu.
Ponadto, po raz piąty z rzędu zakwalifikowała się do WTA Finals, co potwierdza jej stabilność i wysoką formę przez cały sezon, a zarazem przez pół ostatniego wieku.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: setki tysięcy wyświetleń! Nagranie z Sochanem robi furorę
Konkurencja wśród nominowanych jest bardzo silna. O nagrodę powalczą również: Aryna Sabalenka, Coco Gauff, Amanda Anisimova, Jelena Rybakina oraz Madison Keys. O tym, kto ostatecznie zdobędzie nagrodę, przekonamy się w połowie grudnia - zwyciężczyni zostanie ogłoszona w tygodniu przed świętami Bożego Narodzenia.
Nominacja dla Świątek pokazuje, że Polka po raz kolejny na przestrzeni całego sezonu jest w stanie udowodnić, że potrafi utrzymać równą formę i zasługuje na światowe uznanie.
Oprócz Wibledonu i Cincinatii nie wygrała z nikim dobrym!