Maja Chwalińska wciąż kontynuuje swoje występy w 2025 roku. Nasza tenisistka robi wszystko, by poprawić swoją sytuację w światowym rankingu WTA po tym, jak straciła kilka turniejów przez kontuzję.
Nasza tenisistka rozpoczęła już zmagania w imprezie rangi WTA Challenger w Buenos Aires. Została tam rozstawiona z "ósemką", a w pierwszej rundzie zmierzyła się z Jessicą Pieri. Polka potrzebowała 57 minut, by zwyciężyć 6:2, 6:0.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Była 10. sekunda meczu. Niebywałe, co zrobił bramkarz
Chwalińska zanotowała przełamanie już przy pierwszej okazji (2:0). Choć Włoszka momentalnie odrobiła stratę, to chwilę później ponownie straciła serwis, przez co przegrywała już 1:3.
Do kolejnego przełamania w tym pojedynku doszło w ósmym gemie, kiedy to Pieri serwowała o pozostanie w grze. Wówczas nasza tenisistka wypracowała trzy piłki setowe (40-0), a nastepnie zakończyła premierową odsłonę przy pierwszej możliwej okazji (6:2).
II set rozpoczął się tak samo, jak pierwszy, czyli od prowadzenia Polki 2:0. Po tym, jak utrzymała podanie, ponownie wypracowała break pointa, by w kolejnej akcji zanotować przełamanie i odskoczyć na 4:0.
Już w szóstym gemie Chwalińska stanęła przed szansą na zakończenie pojedynku. Po wypracowaniu trzech piłek meczowych (40-0) wykorzystała pierwszą i tym samym zwyciężyła 6:0.
Nasza tenisistka kolejny mecz w Argentynie rozegra w środę, 26 listopada. Dzień wcześniej zmierzą się jej potencjalne rywalki, czyli Varvara Lepchenko i Laura Pigossi.
I runda gry pojedynczej:
Maja Chwalińska (Polska, 8) - Jessica Pieri (Włochy) 6:2, 6:0
A was nawet nie stać na aktualną fotkę, tylko 157 raz wklejacie to samo.