Reprezentacja Polski w dniach 14-16 listopada dała pokaz mocy. Biało-Czerwone pokonały bowiem pewnie zespoły z Nowej Zelandii i Rumunii w ramach Pucharu Billie Jean King, wygrywając łącznie sześć spotkań i nie tracąc ani jednego seta. Dzięki temu zapewniły sobie rozstawienie w przyszłorocznych kwalifikacjach.
Dwa singlowe zwycięstwa odniosła liderka naszego zespołu, Iga Świątek, dla której zmagania w Gorzowie Wielkopolskim były zwieńczeniem sezonu. Wiceliderka rankingu WTA zachwyciła szczególnie w starciu z Elyse Tse z Nowej Zelandii, którą odprawiła w 44 minuty, tracąc jednego gema. W trakcie tego meczu 24-latka usłyszała nietypową prośbę Dawida Celta.
ZOBACZ WIDEO: Sensacyjny powrót Krychowiaka? "Może pomogę im awansować"
- Namawiałem ją przez całego drugiego seta: "dawaj, zagraj jakąś akcję serwis-wolej". Próbowaliśmy tego na treningu, jak grała z Kacprem Żukiem, mówiłem: "dawaj serwis na ciało, a potem wolej, tylko nogami bądź w karze serwisowym". Ona mówi: "Jak to? Ja mam zagrać serwis-wolej?" - zdradził kapitan reprezentacji Polski w podcaście "Break Point".
- Razem z Darią ją namówiliśmy, ale rywalka nie była w stanie przebić returnu na drugą stronę, ten return nie wracał - dodał Celt. Zapewnił przy okazji, że motywował Świątek, podkreślając jej pełną kontrolę i przewagę na korcie.
Wiceliderka rankingu WTA po występie w narodowych barwach udała się na zasłużony odpoczynek. Choć miniony sezon był dla 24-latki wymagający, powiększyła ona swoją kolekcję trofeów. Przede wszystkim o triumf w wielkoszlemowym Wimbledonie, ale też o wygraną w Cincinnati i Seulu.
Dzięki wygranym zmaganiom w Gorzowie Wielkopolskim Biało-Czerwone będą rozstawione w kwalifikacjach do finałów Pucharu BJK. Potencjalne rywalki to m.in. Ukraina, Kazachstan, Japonia, Australia, Szwajcaria, Belgia i Słowenia. To ułatwienie w losowaniu, ale też wyższe oczekiwania wobec drużyny. Celt otwarcie zapowiedział, że nasze panie stać nawet na triumf w tej rywalizacji.