Weronika Ewald ma za sobą trudniejszy czas - wygrała zaledwie trzy z ostatnich dziesięciu meczów. Co więcej, w I rundzie turnieju w Szarm el-Szejk 19-latka miała zmierzyć się z rozstawioną z numerem 1 Niemką Kathariną Hobgarski.
Polka w pierwszym gemie zdołała przełamać podanie rywalki, choć przegrywała już 0-40. Następnie podwyższyła prowadzenie na 2:0 przy własnym serwisie. Ewald poszła za ciosem i dokładała do swojego dorobku kolejne gemy.
ZOBACZ WIDEO: Była Miss Polski nadal zachwyca. Właśnie odniosła sukces
Potrzebowała raptem 29 minut, aby domknąć pierwszego seta i to bez strat. Wykorzystała drugiego setbola i znalazła się jedną nogą w kolejnej rundzie turnieju.
Hobgarski kolejną partię również rozpoczęła od prowadzenia 40-0. Tym razem udało jej się wygrać swojego pierwszego gema w spotkania. Dla Niemki były to jednak miłe złego początki.
280. zawodniczka światowego rankingu została zdominowana przez Polkę, która już przy stanie 5:1 miała trzy piłki meczowe. Nie udało jej się wykorzystać swojej szansy. Mimo to zamknęła spotkanie kilka minut później. Zwycięstwo 6:0, 6:2 można uznać za bardzo efektowne, zważywszy na to, że grała z turniejową "jedynką".
W czwartek Ewald zmierzy się z Amerykanką Julią Adams. Sklasyfikowana na 443. miejscu w rankingu WTA zawodniczka pokonała Kristianę Sidorową 6:3, 6:4.
Egypt 24 Sharm Elsheikh Women's Future, Szarm el-Szejk (Egipt)
ITF W35, korty twarde, pula nagród 30 tys. dolarów
środa, 3 grudnia
I runda gry pojedynczej:
Weronika Ewald (Polska) - Katharina Hobgarski (Niemcy, 1) 6:0, 6:2