"Austria to miejsce, które kocham, jest niezwykle gościnne i to miejsce, gdzie czuję się całkowicie jak w domu. Uwielbiam być w Wiedniu i cieszę się na to, że uczynię z niego swój drugi dom. W ramach tego z dumą ogłaszam, że począwszy od 2026 roku będę reprezentować moją nową ojczyznę, Austrię, w mojej profesjonalnej karierze tenisowej od tego momentu" - przekazała Anastazja Potapowa za pośrednictwem mediów społecznościowych (więcej tutaj).
24-letnia tenisistka to kolejna Rosjanka, która postanowiła zmienić barwy narodowe. Tylko w ostatnich miesiącach na ten krok zdecydowały się Kamilla Rachimowa i Maria Timofiejewa (wybrały Uzbekistan) czy Elina Awanesjan (wybrała Armenię). Wcześniej Rosja straciła takich graczy, jak Aleksander Bublik, Jelena Rybakina czy Daria Kasatkina.
ZOBACZ WIDEO: Była Miss Polski nadal zachwyca. Właśnie odniosła sukces
Decyzja Potapowej nie została dobrze przyjęta w Rosji. Serwis sport-express.ru poprosił o komentarz do tej sprawy Jewgienija Kafielnikowa. Były utytułowany tenisista pełni obecnie funkcję wiceprezesa Rosyjskiej Federacji Tenisowej. Jego reakcja na pytanie dziennikarza była stanowcza.
- Nie sprawia mi przyjemności komentowanie tej wiadomości. Wydawać ocenę na ten temat? Nie jest mi to potrzebne. Zmieniła obywatelstwo to zmieniła - co teraz, mamy płakać? - pytał retorycznie.
Potapowa była swego czasu czołową juniorką świata. W kategorii do lat 18 wygrała m.in. wielkoszlemowy Wimbledon 2016. Na zawodowych kortach wygrała trzy turnieje głównego cyklu (rangi WTA 250) i wspięła się na 21. pozycję w rankingu WTA. Aktualnie jest 51. rakietą świata.
Mimo tego Kafielnikow uznał, że jej wyniki niczego nie wniosły dla Rosji. Były lider rankingu ATP uznał, że zmiana obywatelstwa Potapowej to dla jego kraju to żadna strata.
- Mocna sportsmenka? Co ona w swoim życiu wygrała dla Rosji? Nie powiesz, ja też nie. Dlatego niech idzie. Dobrze, że odchodzi - stwierdził triumfator Rolanda Garrosa 1996 i Australian Open 1999.