Od kilku miesięcy jasne jest, że Aryna Sabalenka ma przed sobą nietypowe spotkanie. Otóż liderka światowego rankingu WTA rozegra mecz pokazowy z... Nickiem Kyrgiosem. Wydarzenie to nazwano "Battle of the Sexes" - "Bitwą płci".
Początkowo do ich pojedynku miało dojść w 2026 roku w Hongkongu. Ostatecznie jednak rywalizacja będzie miała miejsce jeszcze w 2025 r., a konkretnie 28 grudnia w hali Coca-Cola Arena w Dubaju.
ZOBACZ WIDEO: Była Miss Polski nadal zachwyca. Właśnie odniosła sukces
Obecnie zarówno Sabalenka, jak i Kyrgios mają za sobą mecze w turnieju pokazowym The Atlanta Cup. Po tym, jak Białorusinka pokonała Naomi Osakę 6:3, 4:6, 10-4, została zapytana o Australijczyka, który po niej miał wyjść na ten sam kort i zagrać z Benem Sheltonem.
- Czujesz strach przed meczem w Dubaju? - zapytał Sabalenkę były tenisista Christopher Eubanks, który przeprowadzał wywiad.
- Wiem, że zdołam wygrać, więc nie muszę tu być dłużej, żeby obejrzeć ten mecz - odpowiedziała nonszalancko Białorusinka.
Liderka światowego rankingu WTA nie mogła powstrzymać się od śmiechu po udzielonej wypowiedzi. Podobnie na jej słowa zareagowali również obecni na trybunach kibice.
Lepiej zrobić normalny mecz miksta.