Ukrainka rozbiła gwiazdę tenisa

Getty Images / Bradley Kanaris / Na zdjęciu: Marta Kostiuk
Getty Images / Bradley Kanaris / Na zdjęciu: Marta Kostiuk

Marta Kostiuk notuje fenomenalny początek nowego sezonu. Po tym, jak Ukrainka ograła Amandę Anisimovą i Mirrę Andriejewę, poszła za ciosem i rozbiła Jessicę Pegulę. Mecz w ramach półfinału turnieju rangi WTA 500 w Brisbane potrwał raptem 55 minut.

W ostatnich dniach zrobiło się głośno o Marcie Kostiuk z uwagi na jej znakomitą formę na początku nowego sezonu. Ukrainka dotarła do półfinału turnieju rangi WTA 500 w Brisbane po tym, jak ograła Julię Putincewę, Amandę Anisimovą oraz Mirrę Andriejewę.

Po dwóch meczach z tenisistkami z pierwszej dziesiątki światowego rankingu WTA, Kostiuk przystąpiła do kolejnego, tym razem z Jessicą Pegulą. Ukrainka zanotowała najlepszy występ w tym sezonie, rozbijając Amerykankę w zaledwie 55 minut - 6:0, 6:3.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Miss pochwaliła się sylwetką po świętach

Zawodniczka, która została rozstawiona z numerem 16., przełamała faworytkę tego starcia już przy pierwszej możliwej okazji. Dzięki temu wyszła na prowadzenie 2:0, które chwilę później powiększyła, bo utrzymała podanie.

W czwartym gemie Kostiuk ponownie przełamała Pegulę, lecz tym razem do zera. Doszło do tego, że w krótkim czasie odskoczyła na 4:0, a w tym czasie Amerykanka zdobyła raptem... dwa punkty.

Doszło jednak do momentu, w którym przebudziła się 6. rakieta świata. Choć w piątym gemie wypracowała break pointa, to ostatecznie nie udało jej się odrobić części strat. Dzięki temu Ukrainka odskoczyła na 5:0.

Chwilę później niżej notowana tenisistka stanęła przed szansą wygrania seta do zera. Wypracowała bowiem trzy piłki setowe (40-0) i choć Pegula obroniła dwie pierwsze, to przy kolejnej skapitulowała i sensacyjnie przegrała partię wynikiem 0:6.

Na początku II seta seria Kostiuk trwała w najlepsze. Po tym, jak znów zanotowała przełamanie przy pierwszej możliwej okazji, ostatecznie wyszła na 3:0 po utrzymaniu podania. Tym samym miała na swoim koncie aż dziewięć wygranych gemów z rzędu.

Kompletnie rozbita Amerykanka doczekała się momentu, w którym utrzymała serwis. Następnie wypracowała szansę na odrobienie straty, ale tak samo, jak w poprzedniej partii, zawiodła przy break poincie.

Ostatecznie Ukrainka była nieuchwytna w swoich gemach serwisowych. Dzięki temu w dziewiątym gemie wypracowała dwie piłki meczowe i zakończyła potyczkę przy pierwszej możliwej okazji, zwyciężając 6:3.

Tym samym Kostiuk sensacyjnie rozbiła Pegulę po tym, jak przegrała z nią dwa bezpośrednie starcia w 2025 roku. W finale turnieju czekała już na nią Aryna Sabalenka, która pokonała Karolinę Muchovą. Białorusinka również znajduje się w znakomitej formie, a do tego nigdy nie przegrała z Ukrainką (4-0).

WTA Brisbane:

półfinał gry pojedynczej:

Marta Kostiuk (Ukraina, 16) - Jessica Pegula (USA, 4) 6:0, 6:3

Komentarze (10)
avatar
Marek Aureliusz
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
4
2
Odpowiedz
Marta gra tenis swojego życia. W tym półfinale pokazała, że będzie poważnym zagrożeniem (w walce o pierwsze miejsce) dla obecnej królowej tenisa, czyli A. Sabalenki. Jutro zobaczymy, jak wypa Czytaj całość
avatar
rume
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
13
6
Odpowiedz
Brawo Marta, masz ogromny potencjał tylko głowa musi zacząć funkcjonować. 
avatar
DziedzicPruski
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
10
5
Odpowiedz
Brawo Marta, może wreszcie wykorzysta swój potencjał. :) 
avatar
Tennyson
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
9
3
Odpowiedz
Mówiłem? Marta w końcu gra to, na co ją stać, a nie mogła tego w całości w trzech-czterech ostatnich latach, bo za dużo w jej głowie zajmowała kwestia wojny na Ukrainie i pogodzenie faktu, że d Czytaj całość
avatar
Tennyson
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
10
3
Odpowiedz
Mówiłem? Marta w końcu gra to, na co ją stać, a nie mogła tego w całości w trzech-czterech ostatnich latach, bo za dużo w jej głowie zajmowała kwestia wojny na Ukrainie i pogodzenie faktu, że d Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści