Bohaterzy Polski zachwyceni. Zieliński nagle nawiązał do Hurkacza

PAP/EPA / DAN HIMBRECHTS / Na zdjęciu: Jan Zieliński i Katarzyna Kawa
PAP/EPA / DAN HIMBRECHTS / Na zdjęciu: Jan Zieliński i Katarzyna Kawa

Katarzyna Kawa i Jan Zieliński ponownie skradli show i dali Polsce awans do finału United Cup. Nasz znakomity duet w pomeczowej rozmowie nie krył radości. Zieliński nawiązał też do Huberta Hurkacza, którego nazwał inspiracją.

Po spotkaniach singlowych w półfinale United Cup, w którym Polska zmierzyła się z USA, był remis. Kolejne zwycięstwo odniósł Hubert Hurkacz, a Iga Świątek musiała uznać wyższość Coco Gauff. To sprawiło, że, podobnie jak w ćwierćfinałowym starciu z Australią, wszystko zależało od pojedynku gry mieszanej.

W nim w biało-czerwonych barwach wystąpili Katarzyna Kawa i Jan Zieliński, którzy ponownie stanęli na wysokości zadania. Po niezwykle emocjonującym starciu nasz duet pokonał 7:6(5), 7:6(3) parę Gauff/Christian Harrison, zdobywając decydujący punkt. Polska zrewanżowała się tym samym Amerykanom za porażkę w ubiegłorocznym finale i zachowała szansę na końcowy triumf.

ZOBACZ WIDEO: Boruc wkręcił Fabiańskiego w szatni Legii. "Weź wstań..."

W pomeczowej rozmowie Zieliński sprawiał wrażenie, jakby odniesiony przed chwilą sukces jeszcze do niego nie dotarł. - Trudno powiedzieć, co stało się w tym meczu. Będę musiał zobaczyć go punkt po punkcie. Na zawsze zapamiętam ostatni punkt i emocje, które teraz nam towarzyszą. To niesamowite uczucie - skwitował na gorąco.

Po chwili odniósł się też do kapitalnej postawy Hurkacza, jaką nasz zawodnik prezentuje po powrocie do rywalizacji. - Czapki z głów przede wszystkim dla Huberta, który wrócił po 7 miesiącach i gra niesamowity tenis. Zainspirował nas do gry, jaką zaprezentowaliśmy dzisiaj. To inspiracja dla nas wszystkich - podkreślił.

Radości nie kryła również Kawa. - Jestem bardzo dumna z naszej drużyny. To ogromny przywilej, że mogłam stanąć na korcie po Hubim i Idze i dać z siebie wszystko, co mogłam. To wiele dla mnie znaczy i to dla nas wielkie zwycięstwo - podsumowała.

Nie zabrakło również nawiązania do niedzielnego finału ze Szwajcarią, której kapitanem jest legendarny Stan Wawrinka. Dla Zielińskiego będzie to wyjątkowe wydarzenie. - Spodziewam się świetnych spotkań. Stan jest legendą naszego sportu i jednym z moich ulubionych zawodników z dzieciństwa. To będzie przywilej, aby się z nim spotkać i zobaczyć go w akcji. To będzie trudna walka - zdradził nasz znakomity deblista.

Niedzielny finał United Cup, w którym Polska zmierzy się ze Szwajcarią, rozpocznie się o godzinie 7:30. Wówczas na kort wyjdą Świątek i Belinda Bencić. Później odbędzie się spotkanie Hurkacza z Wawrinką, a następnie ewentualne spotkanie miksta.

Komentarze (3)
avatar
maartijn
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Mnie uczono że to nie bohaterzy tylko bohaterowie. Tak samo nie Norwedzy a Norwegowie. Obie formy uznane są za poprawne ale kwaśno takie formy przyjmuję. 
avatar
tenisfanka
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
14
0
Odpowiedz
Powodzenia Polskie Orły....... 
avatar
DziedzicPruski
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
12
1
Odpowiedz
Czyli Iga pierwsza, to chyba dobrze. Szwajcarzy teoretycznie słabsi od USA, ale przecież się nie położą na korcie. Trzeba cisnąć od początku. 
Zgłoś nielegalne treści