Liderka rankingu w ostatnim czasie rozegrała kilka meczów pokazowych, w tym m.in. głośną "bitwę płci" z Nickiem Kyrgiosem. Do oficjalnej rywalizacji wróciła przy okazji turnieju WTA 500 w Brisbane, gdzie jak dotąd spisuje się bardzo dobrze. W półfinale pokonała 6:3, 6:4 rozstawioną z numerem 11. Czeszkę Karolinę Muchovą.
Aryna Sabalenka po zakończeniu spotkania wzięła udział w tradycyjnej konferencji prasowej. Miała ona dość luźny przebieg, więc Białorusinka mogła opowiedzieć m.in. o tym, jak spędziła wakacje, na które wybrała się po poprzednim sezonie. Otwarcie przyznała, że w ich trakcie nie pilnowała zbytnio swojej wagi.
ZOBACZ WIDEO: Ma 40 lat. Była miss Polski wciąż zachwyca
- Zazwyczaj biorę tylko kilka tygodni wolnego, to wszystko, a potem wracam do treningów. Przez te dwa tygodnie nie uprawiam żadnego sportu, a potem wracam sześć kilo cięższa, ale nie przeszkadza mi to - znam swój sposób myślenia. Wiem, że później będę bardzo dużo trenować i szybko to zrzucę, ale te dwa tygodnie całkowitego odpoczynku od sportu są niezbędne - mówiła.
Podczas turnieju w Brisbane pokazuje, że po urlopie zdążyła już wrócić do odpowiedniej formy. W efekcie w niedzielę powalczy o swój pierwszy tytuł w tym sezonie. Jej rywalką będzie rozstawiona z nr 16 Marta Kostiuk, która w półfinale wyeliminowała turniejową "czwórkę" - Jessicę Pegulę.
Dodajmy, że Białorusinka w Brisbane broni tytułu wywalczonego przed rokiem. Start w tej imprezie jest dla niej przetarciem przed Australian Open. Pierwszy wielkoszlemowy turniej tego sezonu startuje już 18 stycznia.
Turniej tenisowy 1 Point Slam - oglądaj na Eurosport 1 w środę o 9:30 w Pilocie WP (link sponsorowany)
Oglądaj turnieje tenisowe online na Eurosport w Pilocie WP! Kibicuj razem z nami! (link sponsorowany)