Linette zaskoczyła utalentowaną Rosjankę. Jednej rzeczy bardzo pożałowała

Getty Images / Robert Prange / Na zdjęciu: Magda Linette
Getty Images / Robert Prange / Na zdjęciu: Magda Linette

Magda Linette stoczyła dwusetowy pojedynek z Mirrą Andriejewą w II rundzie zawodów WTA 1000 w Dosze. Polka nie wykorzystała szansy, aby zamknąć premierową odsłonę. Potem Rosjanka całkowicie opanowała sytuację na korcie i wygrała 7:6(0), 6:1.

W niedzielę Magda Linette po trzysetowym boju wygrała z Brytyjką Sonay Kartal i awansowała do II rundy zawodów Qatar TotalEnergies Open 2026. W poniedziałek poprzeczka poszła w górę jeszcze wyżej. Na drodze tenisistki z Poznania stanęła rozstawiona z piątym numerem Mirra Andriejewa, czyli aktualna siódma rakieta świata.

Linette rozegrała dwa różne sety na korcie centralnym. W pierwszym stoczyła niesamowitą walkę. To ona wypracowała premierowego break pointa, ale Rosjanka uratowała serwis, a następnie zdobyła przełamanie. Gdy odskoczyła na 3:1, Polka robiła wszystko, aby pozostać w grze i być bliżej utytułowanej przeciwniczki. Symbolem tego stał się niezwykle wyrównany piąty gem, w którym tenisistka z Poznania obroniła cztery break pointy.

ZOBACZ WIDEO: Sabalenka przegrała w Melbourne, ale z Australii wyjechała z inną nagrodą

Niewiarygodne rzeczy działy się w końcowej fazie partii otwarcia. Andriejewa prowadziła już 5:3 i tylko dwie piłki dzieliły ją od zwycięstwa. Linette znakomicie jednak radziła sobie w wymianach. Choć była pod ścianą, to wróciła do gry, korzystając także z błędów rywalki, która coraz bardziej się frustrowała. W takiej sytuacji Polka nie tylko wyrównała na po 5, ale także wygrała serwis i objęła prowadzenie 6:5.

Wówczas doszło do momentu, który okazał się przełomowym dla losów całego spotkania. Linette wypracowała przy podaniu przeciwniczki aż pięć piłek setowych. W momencie zagrożenia Andriejewa pokazała świetny tenis. Jednak Polka może żałować czwartego setbola, gdy po ciekawej akcji zepsuła smecz. Rosjanka przetrwała trudny czas i od tej pory miała przewagę na korcie.

Tie-break pierwszego seta całkowicie nie poszedł po myśli Linette. Andriejewa błyskawicznie wygrała kilka wymian i z czasem powiększała przewagę. Na zmianę stron schodziła z prowadzeniem 6-0. Przy pierwszym setbolu Rosjanka zagrała pewny skrót i zamknęła partię.

W drugim secie Rosjanka poszła za ciosem. Z Linette wyraźnie uszło powietrze, bowiem nie była w stanie zagrozić Andriejewej w wymianach. W efekcie Rosjanka szybko zdobyła dwa przełamania i odskoczyła na 5:0. Dopiero wówczas Polka zdobyła honorowego gema w tej części pojedynku, ale na nic więcej nie pozwoliła jej faworytka.

Po godzinie i 43 minutach Andriejewa pokonała Linette 7:6(0), 6:1. Dzięki temu poprawiła bilans gier z Polką na 3-1 i wystąpi w 1/8 finału. Jej przeciwniczką będzie w środę młoda Kanadyjka Victoria Mboko lub doświadczona Rosjanka Wiera Zwonariowa.

Natomiast dla naszej reprezentantki to koniec zmagań w stolicy Kataru. Linette wywalczyła w Dosze 65 punktów do rankingu WTA oraz czek na sumę 26 tys. dolarów. Teraz Polka uda się do Dubaju, gdzie odbędzie się kolejna impreza rangi WTA 1000.

Zmagania w głównej drabince zawodów WTA 1000 w Dosze potrwają do soboty (14 lutego). Triumfatorka otrzyma 1000 rankingowych punktów oraz czek na sumę 665 tys. dolarów.

Qatar TotalEnergies Open, Doha (Katar)
WTA 1000, kort twardy, pula nagród 4,088 mln dolarów
poniedziałek, 9 lutego

II runda gry pojedynczej:

Mirra Andriejewa (5) - Magda Linette (Polska) 7:6(0), 6:1

Komentarze (14)
avatar
Shining
9.02.2026
Zgłoś do moderacji
13
11
Odpowiedz
Jadzia też jutro dostanie lanie . 
avatar
zgryźliwy
9.02.2026
Zgłoś do moderacji
10
7
Odpowiedz
Andrejewa ostatnio w dołku, ale na Linette wystarczyło. 
avatar
Lioncio
9.02.2026
Zgłoś do moderacji
20
13
Odpowiedz
Bravo Magda! jadwIga to by nawet jednego seta nie wygrała 
avatar
Lioncio
9.02.2026
Zgłoś do moderacji
13
7
Odpowiedz
Ta andrejewa to wygląda jak Putina córka. Podobna go niego tak samo mało apetyczna. 
avatar
Waldemar Piatek
9.02.2026
Zgłoś do moderacji
14
7
Odpowiedz
SZCZERE GRATULACJE DLA TEJ NASTOLETNIEJ ROSJANKI. MIRRUNIA KIEDYŚ BĘDZIE NR 1 NA ŚWIECIE I TEGO TEMU BIEDNEMU DZIECKU Z DALEKIEJ SYBERII SZCZERZE ŻYCZĘ. 
Zgłoś nielegalne treści