Coco Gauff pewnie awansowała do trzeciej rundy turnieju rangi WTA 1000 w Indian Wells, gdzie przyszło jej zmierzyć się z Alexandrą Ealą. Amerykanka, która niedawno pokonała Filipinkę w Dubaju, była zdecydowaną faworytką.
Jednak od początku rywalizacji widać było, że Gauff mierzy się nie tylko z rywalką, ale także z problemami zdrowotnymi, co potwierdziła przerwa medyczna. Amerykanka walczyła, lecz meczu nie dokończyła, kreczując w momencie, gdy przegrywała 2:6, 0:2.
ZOBACZ WIDEO: "Zrobiłbyś to?". Jędrzejczyk pokazała nagranie z krańca świata
Piąty gem tej rywalizacji był pierwszym, w którym nie doszło do przełamania. Wówczas Eala pewnie utrzymała podanie, nie tracąc nawet punktu. Chwilę później Filipinka odebrała serwis rywalce i wyszła na 4:2.
Ostatecznie Filipinka od stanu 1:2 wygrała pięć gemów z rzędu. Po tym, jak wypracowała piłkę setową przy serwisie Amerykanki, od razu ją wykorzystała i zwyciężyła 6:2. Miała jednak świadomość, że Gauff nie jest w pełni sił, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej obandażowane ramię.
Po dwóch gemach II partii 4. tenisistka światowego rankingu WTA uświadomiła sobie, że w tej rywalizacji nic nie wskóra. W końcu oba padły łupem Eali, co przyczyniło się do decyzji o kreczu.
Amerykanka pod siatką otrzymała wsparcie od swojej przeciwniczki, a także otrzymała od niej oklaski, gdy opuszczała kort. Za występ w Indian Wells podziękowali jej również kibice zgromadzeni na trybunach. Nie wiadomo, co dokładnie dolega Gauff.
Tymczasem w mocnym stylu awans do kolejnej rundy zanotowała Amanda Anisimova. Amerykanka, rozstawiona z "szóstką", rozbiła Emmę Raducanu 6:1, 6:1 w 54 minuty. Problemów ze swoją rywalką nie miała także Victoria Mboko, która ograła Annę Kalinską 6:4, 6:1.
BNP Paribas Open, Indian Wells (USA)
WTA 1000, kort twardy, pula nagród 9,415 mln dolarów
niedziela, 8 marca
III runda gry pojedynczej:
Amanda Anisimova (USA, 6) - Emma Raducanu (Wielka Brytania, 25) 6:1, 6:1
Alexandra Eala (Filipiny, 31) - Coco Gauff (USA, 4) 6:2, 2:0 i krecz
Victoria Mboko (Kanada, 10) - Anna Kalinska (23) 6:4, 6:1