Ale walka Aryny Sabalenki w finale. Zagrały na przewagi w tie-breaku

Getty Images / Harry How / Na zdjęciu: Aryna Sabalenka
Getty Images / Harry How / Na zdjęciu: Aryna Sabalenka

Pierwszy set finału Indian Wells nie wyszedł Arynie Sabalence, ale podniosła się po nim. W trzech partiach okazała się mocniejsza niż Jelena Rybakina i sięgnęła po tytuł. W końcówce konfrontacja rozgrzała do czerwoności.

Aryna Sabalenka mówiła, na konferencji prasowej po półfinale z Linda Noskova, że ma dość przegranych finałów. Z Jeleną Rybakiną poniosła porażki w zeszłorocznym, ostatnim meczu WTA Finals, jak i w tegorocznym finale Australian Open. Białorusinka nie ukrywała, że zaczęła irytować ją niemoc w pojedynkach z reprezentantką Kazachstanu urodzoną w Moskwie.

Jelena Rybakina liczyła na przedłużenie serii wygranych meczów z najlepszą tenisistką rankingu WTA. W pierwszym secie zdecydowanie lepiej wystartowała i cieszyła się zwycięstwem 6:3 po zaledwie 31 minutach grania. Rybakina oddaliła się od wyniku 2:2 na 5:2, po czym już bez nerwów dokończyła partię sukcesem.

Tym samym Aryna Sabalenka musiała poprawić grę, miała o czym rozmyślać przed drugim setem. Ten potrwał nieco dłużej i zmieniła się w nim inicjatywa. Decydował początek i ucieczka Białorusinki od 1:1 na 4:1. Po dwóch przełamaniach już nie oddała prowadzenia, choć w ostatnim gemie na 6:3 broniła break pointa przed wykorzystaniem drugiej piłki setowej.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

Dlatego o tytule w Indian Wells zdecydowała trzecia runda. Ten set zapowiadał się na bardziej zacięty niż wcześniejsze i tak w rzeczywistości było.

Aryna Sabalenka pozostawała na prowadzeniu, a w gemie na 2:1 odebrała podanie przeciwniczce. Coraz agresywniejsza i dokładniejsza w grze tenisistka miała tytuł w kieszeni pod warunkiem utrzymania własnego serwisu. Nie zrobiła tego, a straciła podanie w gemie na 5:5, kiedy serwowała na wygranie finału.

Końcowo o losie tytułu zdecydował tie-break. Najlepszym podsumowaniem nie tylko jego, ale generalnie całego finału była walka na przewagi po remisie 6-6. Dwie kolejne piłki padły łupem Aryny Sabalenki, która wzniosła ręce po punkcie na 8-6.

WTA Indian Wells:

Finał gry pojedynczej:

Aryna Sabalenka (1) - Jelena Rybakina (Kazachstan, 3) 3:6, 6:3, 7:6 (6)

Komentarze (80)
avatar
ratlerek
16.03.2026
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Obcych sportowców potrafisz napisać z imienia i nazwiska . 
avatar
ratlerek
16.03.2026
Zgłoś do moderacji
5
1
Odpowiedz
Czuję sie taki bezradny i upokorzony, ograniczyli mi możliwości opluwania wszystkich, a ja przecież nic innego nie umiem 
avatar
ratlerek
16.03.2026
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
I znowu dziąsła na wierzchu . 
avatar
Rhode
16.03.2026
Zgłoś do moderacji
5
1
Odpowiedz
Podejście do zasad i norm prawnych prezydenta USA i dyktatora Rosji jest identyczne, a jeżeli tak to dlaczego Amerykanki grają pod swoja flagą a Rosjanki i Białorusinka nie. 
avatar
Filotes
16.03.2026
Zgłoś do moderacji
8
3
Odpowiedz
Nie sztuką wygrywać gdy idzie, sztuką jest wygrywać jak nie idzie, a tak maja tylko wielkie mistrzynie. Brawo Aryna 
Zgłoś nielegalne treści