We wtorek Linda Klimovicova (WTA 145) cieszyła się z pierwszego zwycięstwa na zawodowych kortach od występu w wielkoszlemowym Australian Open 2026. W czwartek stanęła przed kolejnym zadaniem. Jej przeciwniczką była Anna Siskova (WTA 240). Po dwóch godzinach i 14 minutach to Czeszka cieszyła się z wygranej 6:2, 2:6, 6:3.
21-letnia Klimovicova lepiej weszła w mecz. W trzecim gemie zdobyła przełamanie, jednak po zmianie stron doczekała się stanowczej odpowiedzi. Niżej notowana rywalka nie dała już Polce żadnych szans w premierowej odsłonie. Wypracowała trzy z rzędu breaki i pewnie zwieńczyła partię.
ZOBACZ WIDEO: Robert Korzeniowski o działaniach PKOl-u: Obserwuję, jak film fabularny
Drugi set rozpoczął się podobnie jak pierwszy. Klimovicova wykorzystała swoje szanse i po dwóch przełamaniach odskoczyła na 4:1. Odpowiedź 24-letniej Czeszki była niewystarczająca. Tenisistka naszych południowych sąsiadów odrobiła jednego breaka, lecz już po chwili znów przegrała serwis. W ósmym gemie Polka zamknęła partię przy drugiej piłce setowej.
Klimovicova może żałować swoich szans w decydującej części pojedynku. W trzecim i piątym gemie uzyskała kilka break pointów, lecz żadnego z nich nie wykorzystała. Potem do ataku przystąpiła Siskova. Nasza tenisistka jeszcze utrzymała podanie na po 3, ale w ósmym gemie dała się przełamać. Po chwili Czeszka wykorzystała pierwszego meczbola i dzięki temu awansowała do ćwierćfinału.
Tym samym Klimovicova zakończyła występ w Mariborze na etapie II rundy. W przyszłym tygodniu nasza reprezentantka pozostanie w Słowenii. Weźmie bowiem udział w kolejnym halowym turnieju rangi ITF World Tennis Tour o puli nagród 60 tys. dolarów na nawierzchni twardej, tym razem w Murskiej Sobocie.
Maribor (Słowenia), 60 tys. dolarów, kort twardy w hali
II runda gry pojedynczej:
Anna Siskova (Czechy) - Linda Klimovicova (Polska, 4) 6:2, 2:6, 6:3
Linda faluje i nie jest w stanie zrobić takiej rzeczy: że ja tu jestem i próbujcie teraz wygrać.
Coś nie gra w t Czytaj całość