W trakcie swojej zawodowej kariery Boris Becker wygrał 49 tytułów, z czego sześć wielkoszlemowych. Na korcie zarobił ponad 25 mln dolarów. Sporo pieniędzy otrzymał także w ramach kontraktów sponsorskich oraz za bycie ekspertem czy trenerem Novaka Djokovicia.
Mimo tego wskutek rozrzutnego trybu życia, niewłaściwego zarządzania majątkiem oraz nieudanych związków małżeńskich były lider rankingu ATP popadł w długi. Z tego względu musiał sprzedawać swoje pamiątki.
ZOBACZ WIDEO: Przynieśli prezent Piesiewiczowi. Maciusiak mówi o kulisach
Jak informuje ESPN, podczas aukcji organizowanej przez The Tennis Auction zostało sprzedane wyjątkowe trofeum za wygranie przez Beckera US Open 1989 (pokonał wówczas w finale Ivana Lendla). To jedyny znany puchar za zwycięstwo w singlu w międzynarodowych mistrzostwach USA w Erze Open, który trafił do publicznej sprzedaży, co znacząco podniosło jego wartość.
Kwota 357 546 dolarów (wraz z opłatami aukcyjnymi), czyli około 1,412 mln złotych, jest najwyższą, jaką kiedykolwiek zapłacono za tenisowe trofeum. W historii pamiątek tenisowych droższy był jedynie zwycięski sprzęt (rakieta) Novaka Djokovicia z Australian Open 2012, sprzedany za 540 tysięcy dolarów (około 2,133 mln złotych).
Sezon 1989 był dla Beckera jednym z najlepszych w karierze. Niemiec triumfował wówczas zarówno na Wimbledonie, jak i w US Open, a także pomógł reprezentacji Niemiec (RFN) zdobyć drugi z rzędu Puchar Davisa. Za swoje osiągnięcia został wybrany najlepszym tenisistą roku przez ATP.
Jak podkreślono w opisie aukcji, trofea wielkoszlemowe "praktycznie nigdy" nie trafiają na rynek publiczny (tenisiści z reguły otrzymują ich repliki). Puchar US Open, produkowany przez Tiffany & Co., wcześniej znajdował się w Międzynarodowej Tenisowej Galerii Sław, zanim Becker utracił do niego prawa w trakcie postępowania upadłościowego.
Problemy finansowe byłego lidera rankingu ATP rozpoczęły się od ogłoszenia bankructwa w 2017 roku. W 2019 roku, w ramach postępowania, musiał oddać część majątku. Becker został skazany na 2,5 roku więzienia za naruszenia przepisów dotyczących niewypłacalności, a po ośmiu miesiącach opuścił zakład karny.
W 2024 roku niemiecki tenisista zakończył postępowanie upadłościowe w Londynie. Sąd uznał, że zrobił "wszystko, co było rozsądnie możliwe", aby spłacić wierzycieli, choć jego zobowiązania sięgały 62,5 miliona dolarów (około 246 mln złotych).