Międzynarodowe mistrzostwa Francji okazują się pechowym turniejem dla Arthura Filsa. W 2025 roku reprezentant gospodarzy z powodu kontuzji dolnej partii pleców musiał się wycofać przed meczem III rundy z Andriejem Rublowem. Teraz kolejny uraz uniemożliwił mu przystąpienie do gry na paryskiej mączce.
Fils miał być wielką nadzieją Francuzów. Tym bardziej że po powrocie do touru dobrze spisywał się na kortach ziemnych. W Barcelonie sięgnął po tytuł, a potem dotarł do półfinału prestiżowej imprezy w Madrycie. Dzięki tym wynikom powrócił do Top 20 i aktualnie plasuje się na 19. pozycji w rankingu ATP.
ZOBACZ WIDEO: Potworne, co o sobie przeczytała. "Potem nie potrafiłam cieszyć się sukcesem"
W ramach Rolanda Garrosa 2026 Fils został rozstawiony z 17. numerem. Jednak od kilkudziesięciu godzin krążyły niepokojące wiadomości. Francuz nie pojawił się na konferencji prasowej. Z kolei w sobotę organizatorzy wydali komunikat, w którym poinformowali o problemach zdrowotnych 21-latka.
Fils wycofał się z Rolanda Garrosa 2026 z powodu kontuzji biodra. Tym samym nie dojdzie do interesująco zapowiadającego się spotkania w I rundzie. Przeciwnikiem Francuza miał być bowiem w poniedziałek Stan Wawrinka. Trzykrotny mistrz wielkoszlemowy po raz ostatni w karierze zawitał do Paryża.
Tym samym miejsce Filsa w głównej drabince zajął "szczęśliwy przegrany"z eliminacji, Jesper de Jong. To właśnie Holender spotka się w I rundzie z utytułowanym Szwajcarem.