W drabince Roland Garros jest coraz mniej wysoko rozstawionych tenisistek, które odpadły w drodze do drugiego tygodnia turnieju wielkoszlemowego. W takich okolicznościach będąca w wysokiej formie na kortach ziemnych Mirra Andriejewa jest jedną z głównych kandydatek do zdobycia tytułu. W czwartej rundzie Rosjanka trafiła na Jil Teichmann. Będąca dopiero na 170. miejscu w rankingu WTA zawodniczka eliminowała między innymi Magdalenę Fręch.
W pierwszym secie Mirra Andriejewa wygrała 6:3. Młodość górowała nad doświadczeniem i faworytka postawiła na swoim w 44 minuty. Oddaliła się od wyniku 3:3, dwukrotnie odbierając podanie Jil Teichmann. Przeciwniczka nie odpowiedziała na to przyspieszenie.
W drugim secie nie doszło do zwrotu akcji i Mirra Andriejewa odniosła zwycięstwo nie dość, że jeszcze wyższe, to i nieco szybsze. Ta runda zakończyła się wynikiem 6:2. Rosjanka objęła prowadzenie 3:0 i spokojnie kontrolowała wydarzenia na korcie.
ZOBACZ WIDEO: Polacy o Lewandowskim. Powinien zostać w Barcelonie?
W ćwierćfinale Mirra Andriejewa zagra z kolejną doświadczoną przeciwniczką, którą będzie rozstawiona z numerem 18. Soraną Cirsteą. Rumunka ograła w niedzielę Xiyu Wang.
W drugim obsadzonym już ćwierćfinale zagrają dwie Ukrainki - Elina Switolina oraz Marta Kostiuk.
IV runda gry pojedynczej:
Mirra Andriejewa (8) - Jil Teichmann (Szwajcaria) 6:3, 6:2