Wszyscy wybuchli śmiechem po słowach Polki

PAP/EPA / Yoan Valat / Maja Chwalińska
PAP/EPA / Yoan Valat / Maja Chwalińska

- Na pewno nie zapomnę tych trzech tygodni i Paryż zostanie na zawsze w moim sercu - podsumowała Maja Chwalińska swoją wypowiedź krótko po przegranym finale Rolanda Garrosa z Mirrą Andriejewą.

W tym artykule dowiesz się o:

Maja Chwalińska przeżyła piękną, życiową przygodę w tegorocznym Rolandzie Garrosie. Rozpoczęła ją trzema meczami w kwalifikacjach, a komplet siedmiu rozegrała również w turnieju głównym. Trofeum trafiło jednak w dłonie Mirry Andriejewej, która w finale była zdecydowanie mocniejsza 6:3, 6:2. Nie pozostawiła ona złudzeń pokonanej w sobotnie popołudnie Polce.

- Mirra, jesteś taka młoda i tak utalentowana. To jest tak wkurzające. Gratulacje dla Ciebie i twojego zespołu. Życzę ci wszystkiego najlepszego w przyszłości - powiedziała Maja Chwalińska w czasie dekoracji na korcie, rozbawiając publiczność.

- Dziękuję wszystkim organizatorom turnieju. Bardzo cieszę się, że tu jestem. Uszczypnijcie mnie, że jestem tak blisko Amelie Mouresmo. Dziękuję mojej rodzinie i zespołowi. Postaram się robić to, co potrafię najlepiej, w dalszym ciągu. Wiem, że czasami nie jestem dla Was łatwą osobą. Dziękuję kibicom, czułam waszą miłość. Szkoda, że nie zobaczyliście lepszego meczu, ale to wina Mirry, która była za dobra. Ja dałam z siebie wszystko, przepraszam - stwierdziła z uśmiechem Polka.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ale strzał nożycami. To poezja futbolu

Niezależnie od wyniku finału Maja Chwalińska opuści Paryż jako wielka rewelacja turnieju wielkoszlemowego, a dodatkowo już 21. zawodniczka rankingu WTA. Polka awansowała ze 114. pozycji zajmowanej przed Rolandem Garrosem.

- Mam bardzo dużo myśli w głowie. Na pewno nie zapomnę tych trzech tygodni i Paryż zostanie na zawsze w moim sercu - zakończyła Maja Chwalińska.

Dzięki rewelacyjnym wynikom w Paryżu reprezentantka Polski będzie na pewno startować bez kwalifikacji w turniejach wielkoszlemowych od jesiennego US Open.

Komentarze (31)
avatar
Xaveriusz
22 min temu
Zgłoś do moderacji
15
3
Odpowiedz
Mirra w pełni zasłużyła na swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł.
Maja zasłużyła na finał, ale nie na tytuł. Musi wcześniej wygrać jakiś turniej mniejszej rangi, np WTA 250, 500 albo 1000.
Iga Świ
Czytaj całość
avatar
drewnozjady
42 min temu
Zgłoś do moderacji
33
1
Odpowiedz
Majeczka zagrała w finale :). Cuuś pięknego. Nie pierwsza, nie druga , tylko 6 i 114 w rankingu. Kwalifikantka górą. Pitt przyszedł oklaskiwać naszą malutką , skromniutką Polkę. Pięknie :) ! 
avatar
Fanatykom
43 min temu
Zgłoś do moderacji
22
13
Odpowiedz
Plan Chwalińskiej, która zakładała że Andrejewa tak jak poprzedniczki będzie chciała kończyć piłki z końcowej linii i robić błędy wziął w łeb. Andrejewa podjęła sposób gry jaki zaproponowała je Czytaj całość
avatar
Ghost2001
48 min temu
Zgłoś do moderacji
18
4
Odpowiedz
Osiągnęła bardzo dużo... Grała wspaniale ale dziś niestety grała piach. Nie wiem czy psychika, wiatr, zmęczenie?
Tyle zepsutych piłek po których powinny być punkty, że szok.
Jednak za cały turn
Czytaj całość
avatar
Witek Wąsowski
49 min temu
Zgłoś do moderacji
60
60
Odpowiedz
Siksa macha paletką i miliony złotych dostaje a ludzie nie mają na jedzenie opłaty czynsze leki 
Zgłoś nielegalne treści