Rewanż za Wimbledon. 19 asów nie uratowało Hurkacza

Getty Images / Dylan Buell / Na zdjęciu: Hubert Hurkacz
Getty Images / Dylan Buell / Na zdjęciu: Hubert Hurkacz

Hubert Hurkacz zakończył w sobotni wieczór występ w zawodach ATP Masters 1000 na kortach twardych w Cincinnati. Lepszy od Polaka w II rundzie był Tommy Paul. Amerykanin zapomniał o niedawnej porażce w Wimbledonie 2026 i zwyciężył 6:4, 6:7(3), 6:3.

Zaledwie miesiąc temu Hubert Hurkacz (ATP 69) i Tommy Paul (ATP 24) zmierzyli się ze sobą na słynnej londyńskiej trawie, a Wrocławianin odniósł wówczas czterosetowe zwycięstwo. W sobotę doszło do ich pojedynku w Cincinnati. Na korcie centralnym Amerykanin wygrał z Polakiem 6:4, 6:7(3), 6:3.

Już pierwsze gemy pokazały, że reprezentant USA będzie niebezpieczny na returnie. O ile w gemie otwarcia "Hubi" jeszcze się uratował, o tyle po zmianie stron Paul dopiął swego. Zdobył przełamanie na 2:1 i od tego czasu robił wszystko, aby utrzymać przewagę.

ZOBACZ WIDEO: Tenisistki zachwycone Warszawą. "Mam tu swoją ulubioną restaurację"

Hurkacz może żałować swoich szans. W szóstym gemie wypracował dwa break pointy, lecz oba zmarnował, psując piłki po dłuższych wymianach. Potem miał jeszcze okazję w dziesiątym gemie, w którym Amerykanin podawał po seta. Tenisista gospodarzy obronił najpierw break pointa, po czym zamknął premierową odsłonę przy pierwszej okazji.

Na początku drugiej części pojedynku obaj panowie uzyskali break pointy. W drugim gemie Hurkacz nie wykorzystał aż trzech takich szans. Po chwili swoje dwie okazje zmarnował Paul. Następnie obaj już uważnie pilnowali serwisu, dlatego o zwycięstwie w secie przesądził tie-break.

13. gema świetnie rozpoczął nasz tenisista. Najpierw poczęstował rywala asem, a następnie wygrał dwie wymiany na returnie, odskakując na 3-0. Po zmianie stron Paul popełnił podwójny błąd i zrobiło się 5-2 dla Polaka. Hurkacz nie zamierzał już oddać tej przewagi. Potężnym serwisem wywalczył trzy setbole, a nieczysty return Paula zakończył partię.

Zwrot akcji w trzecim secie

Wielka szkoda, że Hurkacz nie poszedł wówczas za ciosem. W trzecim gemie trzeciego seta posłał kilka świetnych piłek na returnie i miał trzy break pointy. Paul jednak w sobotę ani razu nie dał się przełamać. Zachował spokój i obronił serwis. Amerykanin był wówczas pod presją, ale z czasem sytuacja na korcie zaczęła się odwracać.

Kluczowe przełamanie miało miejsce przy wyniku 4:3. Paul zaskoczył Polaka znakomitym forhendem po linii i uzyskał dwa break pointy. Po chwili zmusił Hurkacza do błędu przy siatce, posyłając mocną piłkę. Nasz tenisista stracił serwis, a reprezentant USA nie zamierzał zwalniać. Błyskawicznie wypracował trzy meczbole i zakończył pojedynek.

Po dwóch godzinach i 37 minutach Paul odniósł zwycięstwo i poprawił bilans gier z Hurkaczem na 4-2 w głównym cyklu. W sobotę to Amerykanin jako jedyny postarał się o przełamania. Polaka nie uratowało nawet 19 asów. Do tego Wrocławianin zmarnował aż dziewięć break pointów. Z 205 rozegranych punktów zdobył 98.

Zmagania w głównej drabince zawodów Cincinnati Open 2026 potrwają do 23 sierpnia (niedziela). Triumfator otrzyma 1000 punktów do światowego rankingu oraz czek na sumę 1,151 mln dolarów.

Cincinnati Open, Cincinnati (USA)
ATP Masters 1000, kort twardy, pula nagród 9,415 mln dolarów
sobota, 15 sierpnia

II runda gry pojedynczej:

Tommy Paul (USA, 18) - Hubert Hurkacz (Polska) 6:4, 6:7(3), 6:3

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Komentarze (11)
avatar
Toruniak z Chelmionki
1 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
19 asow ? w tenisie trzeba czegos wiecej jak tylko walenie asow !! niestety polskim tenisistom brak wszystkiego co jest potrzebne do sukcesow!! 
avatar
mania11
4 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
w 3 secie nie wykorzystal ani jednej z 9 !!!!!! szansy na przelamanie.... Tu nawet asy nie pomoga. 
avatar
tenisfanka
5 h temu
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
No szkoda że Hubi nie wykorzystał breaków--mógł ten mecz wygrać--taki jest tenis..... 
avatar
JAROLAWA
5 h temu
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Cóż powiedzieć. Zamiast postępu o którym mówi, wciąż degradacja. Bez przygotowania technicznego, a jedynie mocnym serwisem to tylko do ogrania druga setka. Aż przykro czasami oglądać. 
avatar
Zmiana
6 h temu
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Wygrał lepszy. Poza tym w Wimbledonie Hurkacz miał 20 asów w czterech setach a dziś jeden mniej w trzech. Wniosek, nie samymi asami się wygrywa. 
Zgłoś nielegalne treści