Zaledwie miesiąc temu Hubert Hurkacz (ATP 69) i Tommy Paul (ATP 24) zmierzyli się ze sobą na słynnej londyńskiej trawie, a Wrocławianin odniósł wówczas czterosetowe zwycięstwo. W sobotę doszło do ich pojedynku w Cincinnati. Na korcie centralnym Amerykanin wygrał z Polakiem 6:4, 6:7(3), 6:3.
Już pierwsze gemy pokazały, że reprezentant USA będzie niebezpieczny na returnie. O ile w gemie otwarcia "Hubi" jeszcze się uratował, o tyle po zmianie stron Paul dopiął swego. Zdobył przełamanie na 2:1 i od tego czasu robił wszystko, aby utrzymać przewagę.
ZOBACZ WIDEO: Tenisistki zachwycone Warszawą. "Mam tu swoją ulubioną restaurację"
Hurkacz może żałować swoich szans. W szóstym gemie wypracował dwa break pointy, lecz oba zmarnował, psując piłki po dłuższych wymianach. Potem miał jeszcze okazję w dziesiątym gemie, w którym Amerykanin podawał po seta. Tenisista gospodarzy obronił najpierw break pointa, po czym zamknął premierową odsłonę przy pierwszej okazji.
Na początku drugiej części pojedynku obaj panowie uzyskali break pointy. W drugim gemie Hurkacz nie wykorzystał aż trzech takich szans. Po chwili swoje dwie okazje zmarnował Paul. Następnie obaj już uważnie pilnowali serwisu, dlatego o zwycięstwie w secie przesądził tie-break.
13. gema świetnie rozpoczął nasz tenisista. Najpierw poczęstował rywala asem, a następnie wygrał dwie wymiany na returnie, odskakując na 3-0. Po zmianie stron Paul popełnił podwójny błąd i zrobiło się 5-2 dla Polaka. Hurkacz nie zamierzał już oddać tej przewagi. Potężnym serwisem wywalczył trzy setbole, a nieczysty return Paula zakończył partię.
Zwrot akcji w trzecim secie
Wielka szkoda, że Hurkacz nie poszedł wówczas za ciosem. W trzecim gemie trzeciego seta posłał kilka świetnych piłek na returnie i miał trzy break pointy. Paul jednak w sobotę ani razu nie dał się przełamać. Zachował spokój i obronił serwis. Amerykanin był wówczas pod presją, ale z czasem sytuacja na korcie zaczęła się odwracać.
Kluczowe przełamanie miało miejsce przy wyniku 4:3. Paul zaskoczył Polaka znakomitym forhendem po linii i uzyskał dwa break pointy. Po chwili zmusił Hurkacza do błędu przy siatce, posyłając mocną piłkę. Nasz tenisista stracił serwis, a reprezentant USA nie zamierzał zwalniać. Błyskawicznie wypracował trzy meczbole i zakończył pojedynek.
Po dwóch godzinach i 37 minutach Paul odniósł zwycięstwo i poprawił bilans gier z Hurkaczem na 4-2 w głównym cyklu. W sobotę to Amerykanin jako jedyny postarał się o przełamania. Polaka nie uratowało nawet 19 asów. Do tego Wrocławianin zmarnował aż dziewięć break pointów. Z 205 rozegranych punktów zdobył 98.
Zmagania w głównej drabince zawodów Cincinnati Open 2026 potrwają do 23 sierpnia (niedziela). Triumfator otrzyma 1000 punktów do światowego rankingu oraz czek na sumę 1,151 mln dolarów.
Cincinnati Open, Cincinnati (USA)
ATP Masters 1000, kort twardy, pula nagród 9,415 mln dolarów
sobota, 15 sierpnia
II runda gry pojedynczej:
Tommy Paul (USA, 18) - Hubert Hurkacz (Polska) 6:4, 6:7(3), 6:3