Rozstawiona z dziewiątym numerem Elina Switolina otrzymała na początek wolny los. W II rundzie zanotowała spektakularny powrót i pokonała Czeszkę Terezę Valentovą 3:6, 7:6(5), 6:0. We wtorek miała rozegrać kolejny pojedynek.
Reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów nie wyjdzie jednak na kort. Z powodu kontuzji prawej kostki zrezygnowała z gry z Chinką Xiyu Wang w III rundzie imprezy Cincinnati Open 2026.
ZOBACZ WIDEO: Tenisistki zachwycone Warszawą. "Mam tu swoją ulubioną restaurację"
"Niestety, robiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby dojść do siebie, ale po urazie, którego doznałam w Toronto, a także po wymagającym meczu drugiej rundy, nie zdołałam zregenerować się tak, jakbym chciała, by być gotową na kolejną rundę" - przekazała Switolina w oświadczeniu.
"Lekarze zalecili mi, żebym zrobiła sobie krótką przerwę, odpoczęła i w pełni wróciła do zdrowia. Bardzo czekałam na występ tutaj. Mam oczywiście wspaniałe wspomnienia związane z grą w tym miejscu i dochodzeniem daleko w tym turnieju. Dwa dni temu rozegrałam tutaj świetny mecz. Jest mi bardzo przykro, że muszę wycofać się na tym etapie" - dodała Ukrainka.
Na problemach zdrowotnych Switoliny skorzystała zatem Wang, która walkowerem awansowała do IV rundy. Tym samym po raz drugi w karierze zagra w 1/8 finału zawodów rangi WTA 1000. Trzy lata temu dokonała tego na mączce w Rzymie.
Przeciwniczką Wang będzie już w środę rozstawiona z 20. numerem Amerykanka Madison Keys. Mistrzyni Australian Open 2025 pewnie zwyciężyła Czeszkę Katerinę Siniakovą 6:1, 6:3.