Dziewięć lat temu Hubert Hurkacz (ATP 47) i Damir Dzumhur (ATP 104) zagrali ze sobą w ramach Pucharu Davisa. Wówczas w Zenicy stawiający pierwsze kroki w męskim tourze Polak przegrał z Bośniakiem 6:7(1), 5:7, 5:7. W poniedziałek otrzymał szansę na rewanż w I rundzie wielkoszlemowego US Open 2026.
Hurkacz zaczął bardzo nerwowo. W pierwszych gemach miał poważne problemy przy własnym podaniu. Dzumhur zaskoczył młodszego przeciwnika odważną i precyzyjną grą na returnie. Przełamania w trzecim i piątym gemie sprawiły, że 34-latek z Sarajewa prowadził już 4:1. Sytuacja Wrocławianina była więc bardzo trudna.
ZOBACZ WIDEO: Legenda tenisa o Świątek: Gra już naprawdę dobrze. Ale czy tyle w US Open wystarczy? Nie
Ale Hurkacz pokazał klasę w końcowej fazie seta i w porę się przebudził. Nasz reprezentant poprawił return, forhend i przede wszystkim zredukował liczbę własnych błędów. Gra była bardzo intensywna, ale Polak lepiej sobie radził w wymianach. I szybko wziął się za odrabianie strat. "Hubi" po dwóch przełamaniach doprowadził do remisu po 4. Następnie objął prowadzenie 5:4 i wówczas postarał się o kluczowego breaka. Polak zdobył pięć gemów z rzędu i zwieńczył partię.
Na początku drugiego seta wróciły demony Hurkacza. Polak znów pozwolił rywalowi przejąć inicjatywę i w efekcie stracił serwis. Po zmianie stron Hurkacz odrobił co prawda stratę, lecz nie uspokoił gry. Dzumhur nie tylko zdobył przełamanie na 3:2, ale i miał kolejne break pointy. Tym razem Hurkaczowi nie udało się wrócić do gry. W dziesiątym gemie Bośniak wykorzystał setbola i rozstrzygnął drugą odsłonę.
W przerwie między setami Hurkacz udał się na przerwę toaletową. Po powrocie na kort szybko dało się zauważyć jego przemianę. Polak poprawił serwis i całkowicie przejął inicjatywę w wymianach. Gdy nasz reprezentant złapał swój rytm, jego przeciwnik wyraźnie osłabł. "Hubi" wykorzystał swoją szansę, przełamując podanie Bośniaka w drugim i czwartym gemie. Błyskawicznie odskoczył na 5:0, a w siódmym gemie wykorzystał pierwszą piłkę setową.
Czwarta część pojedynku także toczyła się pod dyktando Hurkacza. Polak zdobył przełamanie już w pierwszym gemie, a następnie odskoczył na 2:0. Wówczas uwidoczniły się problemy zdrowotne Dzumhura. W trzecim gemie Bośniak wyraźnie cierpiał na korcie, odczuwając ból prawego biodra. Po chwili znów stracił podanie i przegrywał już 0:3. Wtedy poprosił o interwencję medyczną, ale szybko wrócił na kort. Dzumhur wywalczył tylko honorowego gema. Przy stanie 5:1 sprezentował Hurkaczowi dwa meczbole, a pewny return Polaka zakończył spotkanie.
Hurkacz zwyciężył 6:4, 4:6, 6:1, 6:1 po dwóch godzinach i 40 minutach gry. Dzięki temu awansował do II rundy wielkoszlemowego US Open 2026. Na tym etapie jego przeciwnikiem będzie oznaczony ósmym numerem Amerykanin Ben Shelton lub Holender Tallon Griekspoor.
US Open, Nowy Jork (USA)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 108 mln dolarów
poniedziałek, 31 sierpnia
I runda gry pojedynczej:
Hubert Hurkacz (Polska) - Damir Dzumhur (Bośnia i Hercegowina) 6:4, 4:6, 6:1, 6:1
Nikt nie wic kto to ten mityczny INCEL, ale ja lubię używać tego wyrazu, jak na lafirynde i viceverse przystało.