Na sobotę, 5 września zaplanowano spotkanie Igi Świątek w trzeciej rundzie wielkoszlemowego US Open. Tymczasem przed jej starciem z Marie Bouzkovą odbył się mecz potencjalnych przeciwniczek naszej tenisistki w kolejnej fazie.
W nim faworyzowana Madison Keys musiała uznać wyższość po szalonym, trzysetowym meczu z Qinwen Zheng. Chinka zwyciężyła 1:6, 7:6(3), 7:5 choć w decydującej partii przegrywała już 0:5!
ZOBACZ WIDEO: Odmieniona Maja Chwalińska. Na to czekaliśmy
Premierowa odsłona tego pojedynku była jednostronna. Amerykanka, którą rozstawiono z numerem 22., nie dała żadnych szans niżej notowanej rywalce. Zheng zdołała wygrać tylko i wyłącznie jednego gema, przez co znalazła się w trudnej sytuacji.
Jeżeli chodzi o II seta, to Chinka po przełamaniu była o krok od końcowego triumfu (5:3). Keys jednak momentalnie odrobiła stratę i ostatecznie o końcowym wyniku zadecydował tie-break. W nim złota medalistka igrzysk olimpijskich zaprezentowała się świetnie, zwyciężyła 7-3 i doprowadziła do decydującej partii.
W niej Amerykanka prezentowała się tak samo, jak w premierowej odsłonie. Zanosiło się na to, że rozbije przeciwniczkę do zera, gdy prowadziła 5:0. Schody pojawiły się w momencie, gdy miała na wyciągnięcie awans do kolejnej rundy. Po obronie piłki setowej Zheng odrobiła część strat.
Od tego momentu prezentowała się bez zarzutu. Najpierw doprowadziła do remisu (5:5), potem zanotowała trzecie przełamanie z rzędu (6:5), a w kolejnym gemie zakończyła mecz, sensacyjnie odwracając losy seta z wyniku 0:5.
US Open, Nowy Jork (USA)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 108 mln dolarów
sobota, 5 września
III runda gry pojedynczej:
Qinwen Zheng (Chiny) - Madison Keys (USA, 22) 1:6, 7:6(3), 7:5