Filip Pieczonka zagrał w finale Challengera w Porto w drugim sezonie z rzędu. W 2025 roku grał wspólnie z Szymonem Kielanem i odniósł zwycięstwo z braćmi Sabanov. W Portugalii zdobył drugi w karierze tytuł na poziomie ATP Challenger.
Rok później Filip Pieczonka zagrał w Porto razem z Aleksandrem Donskim. W drodze do sobotniego finału eliminowali Michaela Geertsa i Vijaya Sundara Prashantha, Ariela Behara i Joshuę Parisa, a także Daniela Cukiermana i Fernando Romboliego. Przeciwnikami w finale byli Stefan Latinović oraz Mili Poljicak. Tym samym rok po roku o tytuł w Porto zagrał nie tylko Polak, ale również Serb.
Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:3 dla bałkańskiego duetu. Decydował głównie mocny start, ponieważ zanim przebudzili się Filip Pieczonka i Aleksander Donski, było 3:0 dla przeciwników. Później nie zanosiło się na skuteczny pościg i ten nie nastąpił.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie. Co za bramka. Poezja na boisku!
Sytuacja na korcie nie zmieniła się na korzyść Filipa Pieczonki w drugim secie. Wspólnie z Bułgarem nie przespał początku partii, ale pierwsze i jedyne przełamanie nastąpiło w gemie na 3:2. Przez całe spotkanie Stefan Latinović i Mili Poljicak nie przegrali serwisu i to oni cieszyli się tytułem w Porto po gemie na 6:4.
Finał gry podwójnej:
Stefan Latinović (Serbia) / Mili Poljicak (Chorwacja) - Aleksander Donski (Bułgaria, 3) / Filip Pieczonka (Polska, 3) 6:3, 6:4