W niedzielę do Magdaleny Fręch uśmiechnęło się szczęście. Polka przegrała w decydującej fazie kwalifikacji, ale szybko dowiedziała się, że dostała się do głównej drabinki jako lucky loserka. Jej przeciwniczką została Mananchaya Sawangkaew, która przeszła przez eliminacje. Na zwyciężczynię tego pojedynku czekała już Iga Świątek.
W pierwszym secie Fręch i Sawangkaew rozgrywały wiele wymian zza linii końcowej. Tajka wyraźnie ustępowała Polce, bo popełniała sporo błędów. Już w drugim gemie straciła serwis. I choć przed zmianą stron odrobiła breaka, to potem sprezentowała naszej tenisistce kolejne przełamanie. Łodzianka odskoczyła wówczas na 4:1.
ZOBACZ WIDEO: Kryzys trwa. Ekspert zawiedziony Chwalińską!
Dopiero wtedy Sawangkaew utrzymała podanie, a następnie jeszcze raz postarała się o powrotne przełamanie. Końcowa faza seta należała jednak do Fręch. Po podwójnym błędzie rywalki to ona uzyskała breaka na 5:3. W dziewiątym gemie Polka posłała cztery z rzędu asy serwisowe i zakończyła partię wynikiem 6:3.
Początek drugiej części spotkania miał inny przebieg. Gdy Sawangkaew zredukowała liczbę niewymuszonych błędów, była w stanie dwukrotnie utrzymać podanie oraz zdobyć przełamanie. Fręch zmarnowała wówczas kilka break pointów, dlatego przegrywała już 0:3.
Ale z czasem sytuacja na korcie zaczęła się odwracać. To Polka prezentowała solidny i regularny tenis, a Tajka popełniała coraz więcej prostych błędów. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Fręch postarała się o dwa z rzędu przełamania i wyszyła na 5:3.
Już w dziewiątym gemie Polka miała trzy meczbole, lecz ostatecznie żadnego z nich nie wykorzystała. Po zmianie stron także było nerwowo, bo Sawangkaew walczyła do końca na returnie. Fręch obroniła aż pięć break pointów, ale zmarnowała też czwartego meczbola. W końcu po jej błędzie Tajka zdobyła powrotne przełamanie na po 5.
Sawangkaew wygrała serwis, ale to samo uczyniła nasza reprezentantka. To oznaczało, że o losach seta rozstrzygnął tie-break. Rozgrywka ta była bardzo wyrównana. Po zmianie stron tenisistki rozegrały kilka morderczych wymian. Fręch wypracowała piątego meczbola i po błędzie Tajki zamknęła spotkanie!
Tym samym to Fręch została przeciwniczką Świątek w II rundzie chińskich zawodów. Polski mecz odbędzie się w środę (14 października).
Zmagania w Wuhan Open 2026 potrwają do niedzieli (18 października). Triumfatorka turnieju singla otrzyma 1000 rankingowych punktów oraz czek na sumę 665 tys. dolarów.
Dongfeng Voyah Wuhan Open, Wuhan (Chiny)
WTA 1000, kort twardy, pula nagród 4,088 mln dolarów
poniedziałek, 12 października
I runda gry pojedynczej:
Magdalena Fręch (Polska, LL) - Mananchaya Sawangkaew (Tajlandia, Q) 6:3, 7:6(5)