Set do zera, a potem batalia. Chwalińska zagra o finał!

Getty Images / Robert Prange / Na zdjęciu: Maja Chwalińska
Getty Images / Robert Prange / Na zdjęciu: Maja Chwalińska

Maja Chwalińska wystąpi w pierwszym w karierze półfinale zawodów rangi WTA 1000! Po trzysetowym pojedynku polska tenisistka wygrała z Marią Sakkari 6:0, 3:6, 7:5. Jej kolejną przeciwniczką w Wuhan może zostać Iga Świątek.

Pod koniec maja 2026 roku Maja Chwalińska odwróciła losy meczu III rundy z Marią Sakkari na kortach Rolanda Garrosa, na których potem osiągnęła premierowy wielkoszlemowy finał. W piątek doszło ich pojedynku w ćwierćfinale zawodów WTA 1000 w Wuhan. Po dwóch godzinach i 35 minutach to Polka zwyciężyła 6:0, 3:6, 7:5.

Pierwszy set trwał 31 minut. Chwalińska w swoim stylu prezentowała szeroki wachlarz uderzeń. Starała się zmieniać tempo i rytm akcji. Polka kapitalnie poruszała się po korcie i zredukowała liczbę błędów do zaledwie trzech. Sakkari nie była w stanie wejść na swój poziom. Pomyliła się w sumie 14 razy i zdobyła zaledwie 12 z 38 rozegranych punktów.

ZOBACZ WIDEO: Chwalińska ofiarą własnego sukcesu. "Absurdalne oczekiwania"

W takich okolicznościach dziwić nie powinno, że losy premierowej odsłony potoczyły się błyskawicznie. Chwalińska zaatakowała na returnie już w gemie otwarcia i zdobyła przełamanie. Potem wszystko przychodziło jej z dużą łatwością. Po zdobyciu breaków w trzecim i piątym gemie odskoczyła na 5:0. Wówczas już nie czekała i natychmiast wykorzystała pierwszą piłkę setową.

Po tak kapitalnie zagranym secie Chwalińska bardzo chciała pójść za ciosem. Na początku drugiej części pojedynku wypracowała break pointa, ale jej próba slajsa była nieudana. Po chwili Sakkari w końcu utrzymała serwis, co wyraźnie ją uspokoiło. Był to moment przełomowy w tym secie, ponieważ Greczynka odnalazła swój rytm i uwierzyła we własne umiejętności.

Tenisistka z Aten przede wszystkim grała odważniej. W drugiej partii skończyła aż 17 piłek przy ośmiu niewymuszonych błędach. To przejęcie kontroli nad meczem okazało się kluczowe. Już w drugim gemie Sakkari doczekała się przełamania, a następnie odskoczyła na 3:0. Wówczas mogła jeszcze powiększyć przewagę, ale Chwalińska obroniła podanie w czwartym gemie.

Polka starała się odrobić stratę i doczekała się swojej szansy. Jednak Sakkari odparła break pointa i po długim boju wygrała serwis na 5:2. Wówczas nasza finalistkę Rolanda Garrosa 2026 było stać tylko na utrzymanie swojego podania. Po chwili Greczynka miała już trzy piłki setowe i przy drugiej okazji zwieńczyła partię wynikiem 6:3.

Rozstrzygnął trzeci set!

Emocje sięgnęły zenitu w trzecim secie. Chwalińska uzyskała break pointa w drugim gemie, ale Sakkari odpowiedziała forhendem, po czym doprowadziła do remisu po 1. Potem w opałach była nasza reprezentantka, jednak skuteczny wypad do siatki pozwolił jej zażegnać niebezpieczeństwo i utrzymać serwis w piątym gemie.

W drugiej fazie decydującej odsłony to Polka miała przewagę na korcie, ale brakowało jej tylko przełamania. W szóstym i ósmym gemie Sakkari z wielkim trudem obroniła break pointy. Potem Greczynka była pod presją, gdy podawała, by pozostać w meczu. W dziesiątym gemie wykonała zadanie. Ale przy prowadzeniu 6:5 Chwalińska przycisnęła na returnie i wypracowała meczbola. Zepsuty bekhend Sakkari zwieńczył pojedynek!

To był bardzo dobry mecz. Obie tenisistki zakończyły go "na plusie". Chwalińska zanotowała 25 wygrywających uderzeń i miała 23 niewymuszone błędy. Sakkari zapisano 37 winnerów i 35 pomyłek. Lepsza jednak była Polka, która w sumie zdobyła 98 ze 183 rozegranych punktów.

Zwycięstwo Chwalińskiej oznacza, że stał się możliwy polski półfinał w ramach zawodów Wuhan Open 2026! Dojdzie do niego w sobotę, jeśli Iga Świątek wygra z Amerykanką Ann Li.

Zmagania w Wuhan potrwają do niedzieli (18 października). Triumfatorka turnieju singla otrzyma 1000 rankingowych punktów oraz czek na sumę 665 tys. dolarów.

Dongfeng Voyah Wuhan Open, Wuhan (Chiny)
WTA 1000, kort twardy, pula nagród 4,088 mln dolarów
piątek, 16 października

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Maja Chwalińska (Polska, 16) - Maria Sakkari (Grecja) 6:0, 3:6, 7:5

Komentarze (57)
avatar
Leoncio mureiro
1 h temu
Zgłoś do moderacji
15
0
Odpowiedz
A jak się mają ci, którzy pisali, że Maja gra archaiczny tenis? No, wyłazić z nory i przeprosić Panią Chwalińską 
avatar
Gregorius07
1 h temu
Zgłoś do moderacji
12
0
Odpowiedz
Wielkie brawa dla Mai za walkę i nieustępliwość, a także za całą gamę różnorodnych uderzeń, które ta dziewczyna prezentuje. Przyjemnie się to ogląda. No i nie stęka, jakby miała zatwardzenie, j Czytaj całość
avatar
Slavomir.11
2 h temu
Zgłoś do moderacji
6
1
Odpowiedz
Świątek o ile wygra teraz to w meczu z mają będzie musiała walczyć o chonor 
avatar
Valisl09
2 h temu
Zgłoś do moderacji
5
3
Odpowiedz
Ewentualny final Swiatek z Ostapenko wiec wiadomo ze Lotyszka znowu naszej dolozy. Niestety 
avatar
Mirosław Sobczak
2 h temu
Zgłoś do moderacji
9
0
Odpowiedz
Jeszcze w tym turnieju grają: notowana na 9 miejscu Iga i 16 Maja.
Reszta z 20 -stki nie grała albo przegrała.
Tego raczej chyba w tenisowej historii nie było.
Brawo Maja i brawo Iga !!!.
Dzis
Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści