Wielki sukces Polki! Czekała na to pięć lat

Getty Images / Foto Olimpik/NurPhoto / Na zdjęciu: Weronika Falkowska
Getty Images / Foto Olimpik/NurPhoto / Na zdjęciu: Weronika Falkowska

Po raz pierwszy od 2021 roku Weronika Falkowska wygrała mecz w zawodach rangi WTA Tour! We wtorek polska tenisistka pokonała byłą mistrzynię turnieju WTA 250 w Chennai Czeszkę Lindę Fruhvirtovą 7:6(3), 6:4.

Po udanych dwustopniowych eliminacjach Weronika Falkowska (WTA 277) znalazła się w głównej drabince zawodów kobiecego touru po raz pierwszy od lipca 2022 roku. Jej rywalką w I rundzie Chennai Open 2026 została Linda Fruhvirtova (WTA 167). Czeszka wygrała indyjską imprezę cztery lata temu, pokonując w finale Magdę Linette. Była 49. rakieta świata była więc faworytką wtorkowego meczu z Polką.

Deszcz nie zatrzymał Polki

Jeszcze obie tenisistki dobrze nie zadomowiły się na korcie, a już musiały go opuścić. W drugim gemie, przy podaniu Falkowskiej, spadł deszcz, dlatego gra została przerwana na ponad godzinę. Na szczęście - w przeciwieństwie do poniedziałku - opad nie był zbyt obfity. Po osuszeniu obiektu rywalizacja została wznowiona.

ZOBACZ WIDEO: Rosja wraca do sportu. "Polska przegrała"

Falkowska starała się zachować regularność, ale także grała bardzo odważnie. Nie bała się posyłać skrótów czy iść do siatki. Nasza reprezentantka ma na koncie liczne sukcesy w deblu, dlatego skracanie wymian wolejami czy smeczami było w jej przypadku świetnym rozwiązaniem.

Pierwszy set był bardzo wyrównany. Do premierowego przełamania doszło w trzecim gemie, gdy Czeszka popełniła w nieodpowiednim momencie podwójny błąd. Potem Polka prezentowała bardzo solidny tenis, dlatego zawodniczka naszych południowych sąsiadów długo nie mogła jej zagrozić.

Nerwowo zrobiło się u Polki, gdy w dziesiątym gemie przyszło jej podawać po seta. Wówczas Fruhvirtova zagrała bardzo cierpliwie i została nagrodzona break pointami. Falkowska oddała serwis podwójnym błędem i było po 5. Teraz Czeszka utrzymała podanie i wyszła na prowadzenie. Wówczas miała piłkę setową, ale odważna akcja naszej tenisistki pozwoliła jej obronić serwis.

O losach partii otwarcia zdecydował tie-break. Rozgrywkę tę Falkowska rozegrała po mistrzowsku. Zaczęła od zdobycia trzech punktów i objęcia prowadzenia, którego już nie oddała. Po zmianie stron dołożyła jeszcze jednego mini breaka i odskoczyła na 6-2. Fruhvirtova obroniła tylko jednego setbola, bo przy drugim Polka była już skuteczna.

Odwróciła losy drugiego seta

W drugiej części spotkania gra była początkowo bardzo wyrównana, a obie tenisistki trzymały serwis. Do zmiany sytuacji na korcie doszło przy wyniku po 3. Wówczas Falkowska popełniła dwa podwójne błędy i po zepsutym forhendzie straciła serwis. Na szczęście dla niej błędy pojawiły się również po drugiej stronie. Fruhvirtova nie utrzymała przewagi przełamania i przegrała dwa kolejne gemy.

Tym samym przy stanie 5:4 Falkowska znalazła się jeden gem od zwycięstwa w całym spotkaniu. W dziesiątym gemie Polka wypracowała dwa meczbole na returnie. Przy pierwszym Fruhvirtova wyrzuciła piłkę i pojedynek dobiegł końca! Po godzinie i 54 minutach Polka triumfowała 7:6(3), 6:4.

Falkowska po raz pierwszy od występu w Gdyni w 2021 roku wygrała pojedynek w zawodach głównego cyklu. Jej przeciwniczką w II rundzie turnieju w Chennai będzie albo rozstawiona z ósmym numerem Katarzyna Kawa, albo nagrodzona dziką kartą Hinduska Maaya Rajeshwaran Revathi.

Zmagania w głównej drabince zawodów Chennai Open 2026 potrwają do niedzieli (8 listopada). Triumfatorka turnieju singla otrzyma 250 punktów do rankingu WTA oraz czek na sumę 37,3 tys. dolarów.

Chennai Open, Chennai (Indie)
WTA 250, kort twardy, pula nagród 283,3 tys. dolarów
wtorek, 3 listopada

I runda gry pojedynczej:

Weronika Falkowska (Polska, Q) - Linda Fruhvirtova (Czechy) 7:6(3), 6:4

Komentarze (14)
avatar
Slavomir.11
17 h temu
Zgłoś do moderacji
3
2
Odpowiedz
Miała szczęście,że zaczęło padać bo by była w du...ie 
avatar
Leoncio mureiro.
18 h temu
Zgłoś do moderacji
6
0
Odpowiedz
Brawo Weronika. Niech jaćk uczy się od ciebie trzymać rakietę! Superek sprawa. Może kiedyś Weronika będzie pogromczynią uryny skoro jaćka jest za cienką na grę bez meli 
avatar
Tadeusz Woźniak
21 h temu
Zgłoś do moderacji
5
2
Odpowiedz
Brawo Weronika ! Kawa gra 3 seta , Magda prowadzi choć komentator z onetu pisze coś innego - chyba coś wypił . 
avatar
Tadeusz Woźniak
21 h temu
Zgłoś do moderacji
5
2
Odpowiedz
Brawo Weronika ! Katarzyna gra słabo , przegrała seta z zawodniczką z siódmej setki ! 
avatar
STEFFEN
3.11.2026
Zgłoś do moderacji
8
1
Odpowiedz
Brawo Weronika, oby to był impuls który pchnie karierę na wyższy poziom :) 
Zgłoś nielegalne treści