WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Challenger Sopot: Półfinaliści wyłonieni

Poznaliśmy czterech półfinalistów sopockiego challengera (pula nagród 106,5 tys. euro). Obok dwóch Francuzów - Marca Gicquela i Erica Prodona, w półfinale znaleźli się także Czech Jan Hájek i Serb Nikola Ćirić.
Bartosz Łowicki
Bartosz Łowicki
4e209d71682be670234474.jpg
Marc Gicquel, 34 lata, urodził się w Tunisie (foto NURKIEWICZ/BNP Paribas Polish Open)


Jako pierwszy w półfinale zameldował się Marc Gicquel, choć doświadczony Francuz był już jedną nogą poza turniejem. W starciu ze Stéphane Robertem obronił cztery piłki meczowe, w tym trzy z rzędu w tie breaku drugiego seta. W decydujących momentach drugiej partii dopisało mu szczęście, bowiem przy stanie 6-6 piłka po jego zagraniu przetoczyła się po siatce na stronę rywala. Przy piłce setowej popisał się wygrywającym serwisem. W decydującej partii lepiej rozpoczął Gicquel, który prowadził 3:0, ale po trzech kolejnych był już remis 3:3. Ponownie o losach partii zadecydował tie break, ale tym razem Gicquel prowadził od początku i przewagi już nie oddał.

- To był ciężki mecz, na początku obaj graliśmy słabo i popełnialiśmy sporo błędów. W drugim secie zacząłem lepiej grać, miałem nawet dwukrotnie przewagę przełamania, ale nie potrafiłem potwierdzić tego własnym serwisem. Obroniłem cztery piłki meczowe, a w końcówce tie breaka miałem sporo szczęścia. W trzeciej partii rozpocząłem od prowadzenia 3:0, ale ja lubię jak wynik jest wyrównany, wtedy cały czas jestem skoncentrowany. Rozluźniłem się niepotrzebnie i Stephane zdołał wyrównać i musieliśmy zagrać kolejnego tie breaka. To był ważny mecz, bo zwycięzca nie tylko awansował do półfinału turnieju, ale także zapewnił sobie szansę gry w US Open.

Gicquel spotkanie rozpoczął bardzo spokojnie, ale od drugiego seta ponownie zaczął narzekać na kort. Jak się okazuje, jest to po prostu wina mentalności Francuza. - Kort jest OK, ja po prostu lubię narzekać. Co prawda z jednej strony jest nieco bardziej miękki, ale warunki były podobne dla nas obu.

Półfinałowym rywalem Francuza będzie Nikola Ćirić. Francuz wyraźnie był zaskoczony, że to Serb będzie jego rywalem. - Ćirić ograł Becka? Nie spodziewałem się. Nigdy z nim nie grałem, pierwszy raz go widzę właśnie tutaj. To wielki facet, ma bardzo dobre warunki fizyczne i świetnie serwuje. Ciężko będzie go pokonać, ale zamierzam skupić się na swojej grze.

Serb w jedynym ćwierćfinale, który rozgrywany był na korcie nr 1 pokonał Niemca Andreasa Becka (3:6, 6:3, 6:2). Jest to kolejna niespodzianka w wykonaniu Ćiricia. Serb najpierw w pierwszej rundzie odprawił najwyżej rozstawionego Lukáš Rosola, teraz zawodnika, który w 2009 roku był klasyfikowany na pozycji nr 33.

Kolejne pewne zwycięstwo w turnieju odniósł Jan Hájek. Czech w najciekawszym spotkaniu pokonał rozstawionego z piątką Steve'a Darcisa 7:6, 6:3. Belg w pierwszym secie zdołał przełamać przy stanie 5:5, ale nie wykorzystał doskonałej okazji do wygrania seta i przegrał partię. Był to kluczowy moment spotkania, ponieważ w drugiej odsłonie na korcie dzielił i rządził Czech.

- To był świetny mecz z obu stron, zawsze jak gramy przeciwko sobie to są to dobre spotkania - skomentował Hajek.

Czech pozostaje jedynym zawodnikiem, który w Sopocie nie stracił jeszcze seta i wyrasta na głównego faworyta do zwycięstwa, choć za takiego się nie uważa. - Nie sądzę, że jestem faworytem. To prawda, ograłem tutaj dwóch świetnych zawodników, ale jest tutaj jeszcze kilku innych graczy. Dobrze się czuję na sopockich kortach. Walczę o jak najlepszy wynik i powrót to pierwszej setki rankingu.

Ostatnim półfinalistą został Francuz Eric Prodon, który wyeliminował po dość dziwnym spotkaniu swojego rodaka Florenta Serrę. Mimo porażki 2:6 w pierwszej partii, w dwóch kolejnych setach oddał rywalowi zaledwie dwa gemy.

- To był dość dziwny mecz, obaj zagraliśmy nie najlepszy tenis. Ciężko gra się takie spotkania, on mnie dobrze zna, ja dobrze znam jego, praktycznie od dziecka trenujemy razem. W pierwszej partii grałem po prostu za wolno, a jemu wszystko wychodziło. W drugim secie przełamanie pozwoliło mi ponownie uwierzyć w siebie, a jego gra po prostu się posypała - powiedział na konferencji Prodon.

Program i wyniki międzynarodowych mistrzostw Polski

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×