Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jerzy Janowicz: Czułem się wypompowany

- Wiedziałem, że już się kiepsko czuję i nawet, jeżeli będę walczył, to będzie mi strasznie ciężko - mówił portalowi SportoweFakty.pl Jerzy Janowicz tuż po finale turnieju w Paryżu.
Robert Pałuba
Robert Pałuba

Jerzy Janowicz przystąpił do największego meczu w swojej karierze skoncentrowany i pełen pozytywnej energii: - Nie byłem specjalnie zdenerwowany. Czułem adrenalinę, stres na pewno mnie nie stopował - przyznał w pomeczowej rozmowie z portalem SportoweFakty.pl

Łodzianin wyznał, że w niedzielę odczuł trudy, także mentalne, poprzednich siedmiu spotkań i miał problemy z utrzymaniem intensywności na korcie: - Problemy były głównie natury mentalnej i fizycznej. Podczas jednego tygodnia przeżyłem niesamowicie dużo. Tyle emocji przepłynęło przez moje serce i przez moją głowę, tyle wrażeń, że ciężko było zagrać ósmy mecz z rzędu na swoim najwyższym poziomie - mówił łodzianin.

- Ręka już nie chodziła, tak jak powinna. Była strasznie zmęczona, strasznie ciężka, nie czułem rakiety tak dobrze, jak w poprzednich meczach - analizował przyczyny swojej porażki Janowicz.

Polak ocenił także, że źle radził sobie w ostatnich dniach z emocjami, których natłok negatywnie odbił się na niedzielnym występie - Obawiałem się, że może tak być. Jeżeli się nie śpi za dobrze, mało się je, bo nie ma się apetytu przez takie emocje, to w końcu się pęka i nawet jak się chce, to można nie podołać.

Łodzianin przyznał jednak, że niedzielna porażka nijak nie wpłynie na jego ocenę całego turnieju, najlepszego w wykonaniu polskiego tenisisty od czasów Wojciecha Fibaka: - Zagrałem siedem meczów bardzo dobrego tenisa. Nie ma co narzekać, osiągnąłem finał. Przegrałem z piątym tenisistą świata. Z zawodnikiem, który za chwilę będzie grał Mastersa w Londynie. Nie mogę mieć do siebie pretensji. Maszyną nie jestem, robiłem dziś wszystko, co w mojej mocy, walczyłem sam ze sobą.

- Wiedziałem, że już się kiepsko czuję i nawet, jeżeli będę walczył, to będzie mi strasznie ciężko. Czułem się wypompowany. Cudów przez ostatni tydzień widzieliśmy wystarczająco dużo - dodał Janowicz.

- Starałem się grać tak, jak grałem przez ostatnie siedem meczów, ale organizmu nie oszukam - zakończył rozmowę Polak, którego czekają teraz co najmniej trzy tygodnie urlopu od tenisa.

Robert Pałuba
z Paryża
robert.paluba@sportowefakty.pl

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

  • JacaZG Zgłoś komentarz
    Tyle emocji dzięki Tobie przeżyłem,to był wspaniały tydzień,już nie mogę się doczekać następnych meczów!!
    • RobertW18 Zgłoś komentarz
      Wyglądało tak, jakby w pewnej chwili w drugim secie nastąpiło załamanie. To chyba rzeczywiście sprawa sił (wszelakich). Ale w przyszłości nie trzebA będzie grać tych zawodów
      Czytaj całość
      wstępnych i pewnie niejedna wild card się znajdzie :) Jednak jeździ się z zawodów na zawody i więcej wytrzymałości (przy zachowaniu siły) trzeba by wyrobić. Ale to łatwiejsze niż uczenie się gry :) Chociaż i tu można by poprawić co nieco, jak zawsze... Choćby: drugie podanie "siadło" itd. Poza tym trudniej będzie wygrywać "z zaskoczenia", przeciwnicy rozpoznają słabe strony. Opłaca się włożyć trochę więcej pracy i ... BĘDZIE DOBRZE :) Pozdr.
      • Mario Ost Zgłoś komentarz
        Jestem kibicem żużla i nie sądziłem że jest jeszcze jakaś dyscyplina sportu co by mnie tak poniosła.Teraz już wiem że to jest tenis w wykonaniu JJ!!!
        • wislok Zgłoś komentarz
          Nie jeść nie spać i tak zagrać finał:) To imponujące:)
          • Miss Gomez Zgłoś komentarz
            Fantastyczny wynik, co by nie było. Każde zwycięstwo już od I rundy tak naprawdę było niespodzianką. Posłużę się kursami u bukmacherów - Jerzyk w każdym meczu wygrywał jako
            Czytaj całość
            underdog (nawiązując do posta poniżej), chwała mu za to. Zmęczenie fizyczne, mentalne - chyba każdy z nas by tak to odczuwał, gdyby znalazł się w takiej sytuacji.
            • salvo Zgłoś komentarz
              a jest coś takiego jak dzika karta na meskiego mastersa? moze mu dadza?
              • TomaszJ Zgłoś komentarz
                Zmeczenie mentalno-fizyczne, dokladnie to jest to. Nic dodac nic ujac. Jak Jurek przeanalizuje to na spokojnie to rowniez stwierdzi, ze zaczela dzialac presja oczekiwan. I nie mowie tu tylko o
                Czytaj całość
                hurra-nastawieniu Polskich kibicow, lecz o fakcie, ze przestal on juz byc absolutnym "Underdoggiem" i zaczal juz byc w duzej mierze postrzegany jako faworyt finalu (nie bez podstaw). Ferrer zagral spokojnie, konsekwentnie i cierpliwie, wyczekujac na bledy Jurka, poruszajac sie swietnie na korcie i "cieszac" sie z jego duzo gorszego niz np. w polfinale pierwszego serwisu. Winnerow prawie nie mial, ale bledy Jurka wystarczyly. Ogladajac Ferrera przypominal on mi bardzo - w przenosnym tego slowa znaczeniu - Agnieszke.
                • Jerzy Janowicz Zgłoś komentarz
                  Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie i doping. Teraz solidny odpoczynek i sen...sen który pewnie jeszcze dziś nie przyjdzie bo zrzucam emocje. Warto było tyle wysiłku włożyć aby
                  Czytaj całość
                  przeżyć taki moment. Teraz chcę do 10 wskoczyć w przyszłym roku! Dam radę jak będę tak ciężko pracował?
                  • Elvira Zgłoś komentarz
                    No, niech chłopak sobie odpocznie, po tak znakomitym tygodniu :) Pamiątka pozostanie na zawsze, a jak dla mnie - i pewnie dla wielu innych także - to już jest zwycięzcą tego Mastersa :)
                    • lisica61 Zgłoś komentarz
                      Miejmy nadzieję, że powalczy w AO, a na razie niech odpocznie.
                      • LexoN Zgłoś komentarz
                        Trudno się dziwić, nie jednemu by siadło wszystko po takim tygodniu. Ważne by nie był to tylko jednorazowy wyczyn. Oby w przyszłym roku Janowicz dalej kontynuował taką grę, jaką
                        Czytaj całość
                        prezentował w Paryżu.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×