Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Agnieszka Radwańska zrezygnowała z występu w Brukseli!

Po nieudanych startach w Madrycie i Rzymie Agnieszka Radwańska zrezygnowała z występu w turnieju w Brukseli, gdzie miała bronić wywalczonego przed rokiem tytułu.
Marcin Motyka
Marcin Motyka

Agnieszka Radwańska nie wystąpi w rozpoczynającym się 20 maja turnieju rangi WTA Premier w Brukseli. - Mam problem z ramieniem, który szczególnie doskwiera mi podczas gry na kortach ziemnych - argumentowała swoją decyzję najlepsza polska tenisistka.

Tegoroczne występy krakowianki na kortach ziemnych nie napawają optymizmem przed startującym za 11 dni wielkoszlemowym Roland Garros. Polka wygrała tylko jeden mecz na ceglanej mączce, z Cwetaną Pironkową, a w imprezach w Madrycie i Rzymie odnotowała niespodziewane wpadki z Laurą Robson i Simoną Halep.

Agnieszka Radwańska nie będzie broniła w Brukseli mistrzowskiego tytułu Agnieszka Radwańska nie będzie broniła w Brukseli mistrzowskiego tytułu
Polub i komentuj profil działu tenis na Facebooku, czytaj nas także na Twitterze!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
Twitter

Komentarze (18):

  • anka96- Zgłoś komentarz
    Jeśli z barkiem nie będzie lepiej to Aga może się nawet wycofać z RG... Masakra !
    • Pottermaniack Zgłoś komentarz
      "O meczu z Simoną Halep: Agnieszka Radwańska: W Rzymie jakoś nigdy mi nie szło. Nie broniłam tu punktów, bo nie miałam czego. Nie ukrywam, że korty ziemne są nawierzchnią, na której
      Czytaj całość
      idzie mi najsłabiej. Turniej we Włoszech najdobitniej to potwierdza. Co poszło nie tak w meczu z Simoną Halep: - Zagrała solidnie, co wystarczyło na mnie. Ja na pewno nie zaprezentowałam stu procent umiejętności. Dalej mam problem z poruszaniem się na kortach ziemnych. Plączą mi się nogi. O kontuzji barku: - To stary uraz, który co jakiś czas daje znać o sobie. Na kortach ziemnych zawsze boli najbardziej. Czy są powody do niepokoju przed French Open w związku z kontuzją barku: - Nie, raczej nie... Problemy nie pojawiły się przecież wczoraj. Nie da się jednak ukryć, że stały się nieco większe. Czy przegrane oznaczają wyraźny spadek formy: - Moje wpadki na cegle wcale nie są niespodzianką. Przecież w Rzymie trzeci raz z rzędu nie przeszłam pierwszej rundy. Poprzedni sezon na ziemi wyglądał nawet nieźle, ten jest słabiutki. Już nie mogę się doczekać, aż zagram na trawie. Cele przed turniejem Rolanda Garrosa: - Przede wszystkim chcę poprawić wynik sprzed roku. Nigdy nie byłam w ćwierćfinale, i to mój cel minimum. Oczywiście, przy mojej pozycji w rankingu należy jechać na turniej z zamiarem wygrania go. Fajnie, jeśli przetrwam pierwszy tydzień imprezy, a potem już wszystko się może zdarzyć. O wygranej Uli za Aną Ivanović: - Superwynik, szczególnie, że rywalka była na fali. Bardzo się cieszę. Szkoda, że nie mogłam obejrzeć meczu, bo czekałam w szatni na swój. Podglądałam tylko w telewizji." Cały wywiad dostępny na stronie Przeglądu Sportowego, rozmawiał Piotr Kaszubski.
      • Armandoł Zgłoś komentarz
        przynajmniej raz mądra decyzja.
        • yolla270 Zgłoś komentarz
          Od razu widac kto jest prawdziwym fanem tenisa, a kto tylko czeka na przegrane naszych, żeby im szpilę wbić
          • steffen Zgłoś komentarz
            Hejterzy już się zlatują, brawa za czujność ...
            • ort222 Zgłoś komentarz
              po porazkach zawsze szczury wychodza na powierzchnie, wiec przez jakis czas szkoda czasu na fora:)
              • papiak1969 Zgłoś komentarz
                Ma problem z własną dupą i głową....bez znaczenia w jakiej kolejności.......Pani Agnieszko jesteś tak słaba jak......Twoje ostatnie wyniki.
                • Salvo Isiomaniak Zgłoś komentarz
                  i z jakim nastawieniem mentalnym pojedzie na RG po jednym triumfie nad Cwetą?
                  • Hakun Matata Zgłoś komentarz
                    Tu chyba trzeba podjąć drastyczne decyzje i po prostu należy wycofać Iśce z kalendarza wszelkie starty na ziemi! Co się ma nasza oplastrowana i obolała bidulka niepotrzebnie męczyć i
                    Czytaj całość
                    latać w kółko samolotami wte i wewte po Europie, aby rozegrać jedno - góra - dwa spotkania. Toż to darymny futer, a i jeszcze ryzyko kolejnych blamaży! Na co to jej! Ofkors wiem, że Iśka z uwagi na pobyt w pierwszej 'dziesiątce' rankingu ma obligo gry w dużych turniejach. Ale myślę, że po tym sezonie rysuje się OLBRZYMIA szansa na to, że już w przyszłym roku Iśce jak ręką odjął odejdzie ten nieszczęsny dla niej prikaz :P Otworzy się tym samym niepowtarzalna szansa na występy w większej ilości turniejów niższej rangi, w których jest całkiem spora szansa, że Iśka z trudem bo z trudem, ale da radę przebrnąć z jedną, czy dwie rundy więcej, niż ma to miejsce obecnie :P Trzeba umiejętnie mierzyć siły na zamiary, bo teraz EWIDENTNIE kolejne imprezy i coraz to większe grono rywalek, są dla Iśki zwyczajnie za trudne!
                    • tomek33 Zgłoś komentarz
                      Z taką grą, to nic dziwnego. Forma fizyczna i psychiczna "dno". Ciekawe na jak długo?... Agnieszka miała niedawno przerwę w turniejach, zmęczenie odpada, kontuzja to taki standard- jak
                      Czytaj całość
                      coś nie idzie. Szkoda :(
                      • steffen Zgłoś komentarz
                        No i ok, nie idzie to trzeba coś zmienić. To pooklejane ramię wraca jak koszmar.
                        • mixMZ Zgłoś komentarz
                          oszczedzone nerwy kibicow;) sluszna decyzja , teraz albo jakas rewolucja mentalna i fizyczna albo sio z tych rankingow i czolo chylic troche nizej.
                          • stanzuk Zgłoś komentarz
                            Błąd,w Paryżu i tak za dużo nie ugra a tu punkty są potrzebne żeby być wysoko rozstawionym w Wimbledonie.W Brukseli jakies szanse by miała bo obsada słaba.Z tym ramieniem to
                            Czytaj całość
                            dziwna,miesiąc nie grała i po dwóch meczach boli?,to jakim cudem po tygodniu ma nie boleć.Coraz częsciej Agnieszka swoją słabą formę przykrywa wymówkami,raz korty za sliskie drugi raz za grząskie a teraz paluszek i główka.
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×