WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Michał Przysiężny: Zdawaliśmy sobie sprawę, że mamy szansę

- Jesteśmy bardzo zaskoczeni, bo nie spodziewaliśmy się tego - mówił Michał Przysiężny. Polak i Pierre-Hugues Herbert w I rundzie gry podwójnej turnieju ATP w Tokio pokonali Boba i Mike'a Bryanów.
Marcin Motyka
Marcin Motyka

Michał Przysiężny i Pierre-Hugues Herbert przegrali finał kwalifikacji gry podwójnej w turnieju ATP w Tokio, lecz awansowali do głównej drabinki, ponieważ z zawodów wycofali się Gilles Simon i Jo-Wilfried Tsonga. Polsko-francuski duet wykorzystał szansę i sensacyjnie w środę wygrał z braćmi Bobem i Mikiem Bryanami. - Jesteśmy bardzo zaskoczeni, ponieważ nie spodziewaliśmy się tego zwycięstwa. Jako szczęśliwi przegrani staraliśmy się po prostu dobrze bawić na korcie - przyznał głogowianin.


Polak i Francuz wygrali z legendarnym amerykańskim duetem, 16-krotnymi mistrzami wielkoszlemowymi w grze deblowej, 4:6, 6:3, 10-4. - Po porażce w pierwszym secie powiedziałem do Pierre'a: "Przegraliśmy 4:6, ale mieliśmy siedem break pointów, zatem można ich pokonać". Po wygranej drugiej partii zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że mamy szansę - mówił Przysiężny.

Szczęśliwy był również Herbert. - Nie mogliśmy doczekać się tego meczu, byliśmy do niego bardzo dobrze nastawieni. Darzymy ich wielkim szacunkiem. Oni w US Open wygrali swój 100. tytuł w głównym cyklu. Na korcie nie mieliśmy nic do stracenia. To dla nas wielkie zwycięstwo - powiedział Francuz.

30-latek z Głogowa został pierwszym reprezentantem Polski, który wygrał mecz deblowy przeciw braciom Bryanom, od maja 2012 roku, gdy w Rzymie Amerykanów pokonał Łukasz Kubot, grając w parze z Janko Tipsareviciem. - Zagraliśmy znakomicie w mistrzowskim tie breaku, posłaliśmy dużo kończących uderzeń, więc jesteśmy bardzo szczęśliwi z awansu do ćwierćfinału - zakończył popularny Ołówek.

Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / atpworldtour.com

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • steffen 0
    To są te chwile dla których warto trenować :)
    Trzymaj Michał !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Eleonora 0

    Panie Michale!
    to wow! Chapeau bas!
    Wczoraj Jo-Wilfried Tsonga, a dzisiaj legendarni Bryanowie!
    Jestem wstrząśnięta i niezamieszana niczym dobre martini.
    Oby tak dalej, jutro Istomin. Trzymam kciuki. Vamos!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×