WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

International Premier Tennis League: Wpadki Williams i Szarapowej, świetna Ivanović

W środę rozpoczęła się druga edycja International Premier Tennis League. Od 2 do 4 grudnia gwiazdy światowego tenisa będą rywalizować w Kobe. Wpadki zaliczyły Serena Williams i Maria Szarapowa, ale znakomicie zaprezentowała się z kolei Ana Ivanović.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Newspix / Dubreuil Corinne

IPTL to przede wszystkim dobra zabawa i wielka promocja dla tenisa na kontynencie azjatyckim. Mimo ujawnionych przez hinduskie media problemów finansowych, Mahesh Bhupathi i jego partnerzy stanęli na wysokości zadania i rozgrywki rozpoczęły się zgodnie z planem. Niektóre gwiazdy, takie jak Novak Djoković, wycofały się z rywalizacji, ale szybko znaleziono godnych zastępców.

Już w pierwszym turnieju, rozgrywanym w Kobe, pojawiły się największe gwiazdy światowych kortów. Do Japonii przylecieli m.in. Serena Williams, Maria Szarapowa, Ana Ivanović, Tomas Berdych, Richard Gasquet i Nick Kyrgios. W Kobe nie mogło oczywiście zabraknąć numeru jeden z Kraju Kwitnącej Wiśni, Keia Nishikoriego.

Drużyna Obi UAE Royals, do której dołączy później Roger Federer, wysunęła się na czoło IPTL po dwóch dniach zmagań. W pierwszym meczu ekipa ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich pokonała OUE Singapore Slammers 26:20, natomiast w czwartek rozgromiła Legendari Japan Warriors 30:15. Prym wiodła Ana Ivanović, która okazała się lepsza od Belindy Bencić i Marii Szarapowej.

Szarapowa odniosła w środę dwa zwycięstwa w mikście i singlu, ale bolesna porażka jej rodaka Marata Safina w starciu legend kosztowała drużynę z Japonii zwycięstwo w spotkaniu z broniącymi mistrzostwa Micromax Indian Aces. Legendari Japan Warriors wygrali w sumie trzy sety, ale Fabrice Santoro, Gael Monfils i Rohan Bopanna zapewnili hinduskiej ekipie triumf 25:24.

Czwartek nie był udanym dniem dla Williams i Szarapowej. Amerykanka wyszła na kort przy wielkiej owacji ze strony publiczności, ale przegrała z Karolíną Pliskovą 4:6. Dla aktualnej liderki rankingu WTA był to drugi przegrany mecz pokazowy od bolesnej porażki w półfinale US Open. Jej drużyna, Philippine Mavericks, remisowała po czterech setach meczu z OUE Singapore Slammers, a o porażce przesądziła postawa Milosa Raonicia, który przegrał z Kyrgiosem 4:6. Australijczyk dobrze czuje się w Kobe, co potwierdził w środę, gdy pewnie pokonał Berdycha.

Szarapowa rozpoczęła drugi dzień od klęski w mikście i to w parze z legendarnym już Leanderem Paesem. Rosjanka i Hindus nie ugrali gema w starciu z utytułowanymi Kristiną Mladenović i Danielem Nestorem. Następnie Szarapowa doznała także porażki z Ivanović w singlu i japońska drużyna straciła szanse na osiągnięcie korzystnego wyniku. Tenisiści Obi UAE Royals wygrali pięć setów z pięciu możliwych i rozgromili gospodarzy 30:15.

W piątek odbędą się ostatnie spotkania w ramach turnieju w Kobe. Broniący tytułu Micromax Indian Aces zmierzą się z OUE Singapore Slammers, zaś Philippine Mavericks zagrają z Legendari Japan Warriors. 6 grudnia tenisiści przeniosą się do filipińskiej stolicy, Manili.

INTERNATIONAL PREMIER TENNIS LEAGUE

Wyniki i tabela:

Kobe (Japonia)

czwartek, 3 grudnia

Legendari Japan Warriors - Obi UAE Royals 15:30

Set 1.: Maria Szarapowa / Leander Paes - Kristina Mladenović / Daniel Nestor 0:6
Set 2.: Maria Szarapowa - Ana Ivanović 4:6
Set 3.: Marat Safin - Goran Ivanišević 4:6
Set 4.: Leander Paes / Pierre-Hugues Herbert - Daniel Nestor / Tomáš Berdych 4:6
Set 5.: Philipp Kohlschreiber - Tomáš Berdych 3:6

Philippine Mavericks - OUE Singapore Slammers 24:26

Set 1.: Mark Philippoussis - Carlos Moya 6:4
Set 2.: Serena Williams - Karolína Plíšková 4:6
Set 3.: Richard Gasquet / Édouard Roger-Vasselin - Marcelo Melo / Dustin Brown 6:4
Set 4.: Édouard Roger-Vasselin / Jarmila Gajdošová - Marcelo Melo / Belinda Bencić 4:6
Set 5.: Milos Raonić - Nick Kyrgios 4:6

środa, 2 grudnia

Legendari Japan Warriors - Micromax Indian Aces 24:25

Set 1.: Maria Szarapowa / Pierre-Hugues Herbert - Sania Mirza / Rohan Bopanna 6:5
Set 2.: Maria Szarapowa - Samantha Stosur 6:4
Set 3.: Marat Safin - Fabrice Santoro 2:6
Set 4.: Kei Nishikori / Pierre-Hugues Herbert - Gaël Monfils / Rohan Bopanna 4:6
Set 5.: Kei Nishikori - Gaël Monfils 6:4

Obi UAE Royals - OUE Singapore Slammers 26:20

Set 1.: Ana Ivanović - Belinda Bencić 6:3
Set 2.: Tomáš Berdych - Nick Kyrgios 2:6
Set 3.: Tomáš Berdych / Daniel Nestor - Marcelo Melo / Dustin Brown 6:5
Set 4.: Kristina Mladenović / Daniel Nestor - Marcelo Melo / Karolína Plíšková 6:3
Set 5.: Goran Ivanišević - Carlos Moya 6:3

M Drużyna Mecze Zwycięstwa Porażki Gemy % gemów
1 Obi UAE Royals 2 2 0 56-35 62
2 Micromax Indian Aces 1 1 0 25-24 51
3 Philippine Mavericks 1 0 1 24-26 48
4 OUE Singapore Slammers 2 1 1 46-50 48
5 Legendari Japan Warriors 2 0 2 39-55 41

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / YouTube

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Seb Glamour 0
    Mogliby zaprosić np.Kim,Justine,Amelie,Lindsay,Jennifer itd....nawet Martinę;)
    Sawyer Jack Chyba tylko takie legendy co właśnie karierę skończyły i jako tako się trzymają -_^ A to "właśnie" zdecydowanie mniej odległe jak u panów. Bartoli jak znalaz pasowałaby. Flavia za rok będzie już legendarna. Kilka Rosjanek znalazłoby się. Bo zaproszenie dla Bilie Jean King raczej by misie zapodziało ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sawyer Jack 0
    Chyba tylko takie legendy co właśnie karierę skończyły i jako tako się trzymają -_^ A to "właśnie" zdecydowanie mniej odległe jak u panów. Bartoli jak znalaz pasowałaby. Flavia za rok będzie już legendarna. Kilka Rosjanek znalazłoby się. Bo zaproszenie dla Bilie Jean King raczej by misie zapodziało ;)
    Seb Glamour No to może pomyślą o meczu legend pań....są panowie to mogłyby być i panie;)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jadro ciemnosci 0
    W sumie nawet nie dziwie się, że na ta ligę chce znakomita większość (jak nie wszyscy, gdyby nie ewentualne zmęczenie) jeździć, bo dla nich to praktycznie impreza na korcie. Luzik, masa fajnych miejsc do zwiedzenia. Dla widzów to też fajna forma grania.
    Swoją drogą Serena jak stwarza wrażenie "odsłoniętej", daje niby sygnał, że już schodzę z tronu, z Narą przegrana ;)
    Sawyer Jack I do tego fajnie pomyślana,po jednym secie, gra toczy się płynie, ważny jest każdy gem,drużynōwka bardziej mobilizuje, świetnie się wspólnie bawią ale rywalizacja jest. Nie że bardzo ale brakuje mi debla pań i ogólnie dziewczyny mogłyby mieć większy udział niż "półtora" w pięciu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×