KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Severin Luthi: Chodzi o detale. Roger raczej nie zacznie grać oburęcznego bekhendu w 2016 roku

Severin Luthi przyznał, że nie chciałby być jedynym trenerem Rogera Federera, ponieważ miałby trudności z pogodzeniem wszystkich obowiązków. Szwajcar stwierdził również, że praca z jego rodakiem to przede wszystkim doskonalenie detali.
Karolina Konstańczak
Karolina Konstańczak
EPA/GEORGIOS KEFALAS / EPA/GEORGIOS KEFALAS

Kilka dni temu oficjalnie dobiegła końca współpraca Stefana Edberga z Rogerem Federerem. Severin Luthi przyznał, że Szwed i tak zgodził się przedłużyć umowę o sezon, bowiem miała ona wygasnąć dużo wcześniej.

- Już latem wiedzieliśmy, że Stefan (Edberg) opuści nas pod koniec roku - powiedział Luthi dla "Blick". - Chodziło przede wszystkim o podróżowanie. I tak zgodził się przedłużyć umowę o kolejny sezon. Roger był bardzo zadowolony z tej dwuletniej współpracy.

Luthi powiedział, że nie mógłby być jedynym trenerem Federera, ponieważ miałby trudności z pogodzeniem tego obowiązku z innymi, jak chociażby rozgrywkami Pucharu Davisa. 

- Dużo o tym rozmawialiśmy, ale nie byłoby to dla mnie dobre rozwiązanie. W tym roku spędziłem z Rogerem 200 dni, a gdybym był jego jedynym trenerem, pracowałbym z nim przez 40 tygodni. Jeśli spojrzymy chociażby na moje obowiązki związane z rozgrywkami Pucharu Davisa, jest to niemożliwe.

- Sam Roger słucha rad różnych ludzi, co sprawia, że cały czas jest czujny. Właśnie dlatego nie chcę być jego jedynym szkoleniowcem. Edberg jeździł z nim na turnieje 10 tygodni w roku, natomiast z Ivanem jeszcze nie uzgodniliśmy.

Niedawno do obozu Federera dołączył Ivan Ljubicić, który zakończył profesjonalne starty w 2012 roku. Luthi podkreślił, że praca ze Szwajcarem polega przede wszystkim na doskonaleniu detali.

- Ivan zakończył karierę trzy lata temu, więc grał z wieloma obecnymi rywalami Rogera. To zupełnie inna historia, niż w przypadku współpracy ze Stefanem Edbergiem, Paulem Annacone'em, Jose Higuerasem czy Tonym Roche'em. Mieszka w Monte Carlo, więc jeśli chce, może przyjeżdżać do Szwajcarii na dwa lub trzy dni w tygodniu. Ma dobrą relację z Rogerem. Celem jest rozwój jego tenisa, ale chodzi o detale. Roger raczej nie zacznie grać oburęcznego bekhendu w 2016 roku - dodał.

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
tennisworldusa.org
Komentarze (1)
  • arcamal Zgłoś komentarz
    Chyba jedyna rzecz, jaką Roger powinien poprawić, to taktyka i nastawienie mentalne w meczach z Novakiem. Bodaj we wszystkich tegorocznych finałach, które rozegrał z Serbem, Roger w
    Czytaj całość
    decydujących momentach porzucał ofensywny styl gry ( skracanie wymian, czyli chodzenie do siatki, ściąganie rywala do siatki przez zagrywanie skrótów i slajsów, gra return & volley) i wywieranie presji na przeciwniku i wycofywał się na linię końcową wdając się w długie wymiany, które zwykle przegrywał - tak jakby chciał udowodnić sobie, Novakowi i wszystkim innym, że może pokonać Serba jego własną bronią. Patrząc na to miało się jak najgorsze przeczucia, bo widać było jak na dłoni, że to ślepa uliczka, i jednocześnie zdumiewało i irytowało, że Roger brnie uparcie w tę stronę, skoro we wszystkich wygranych w tym roku meczach z Djokovicem zwycięstwo przynosił mu ofensywny styl gry, wywieranie presji na rywalu i dominacja na korcie. Jeśli chce wygrywać z Novakiem w najważniejszych meczach, Roger musi grać tak jak w Dubaju, Cincinnati i w fazie grupowej w Londynie. Czego bardzo mu życzę, bo choć jestem pełen szacunku dla klasy Novaka, to jego stylu gry po prostu nie lubię.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×