Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Serena Williams od trzech lat na tronie. Amerykanka goni za kolejnymi rekordami

Dokładnie trzy lata temu, 18 lutego 2013 roku liderką rankingu WTA została Serena Williams. Od tego dnia Amerykanka niezmiennie jest najlepszą tenisistką świata.

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński

- Czego mi najbardziej brakowało? Bycia na szczycie, grania naprawdę niesamowitego tenisa i odpierania kolejnych wyzwań rzucanych mi przez rywalki - powiedziała Serena Williams w ubiegłym sezonie. Amerykanka jest liderką światowego rankingu po raz szósty. Pierwszy raz została nią 8 lipca 2002 roku i dopiero po 13 miesiącach wyprzedziła ją Kim Clijsters.

Młodsza z sióstr Williams świętuje w czwartek trzylecie swojego panowania. W poniedziałek poprawiła wynik Martiny Navratilovej, która była numerem jeden przez 156 tygodni z rzędu. Pod tym względem najlepsza jest Steffi Graf, która od sierpnia 1987 do marca 1991 roku była liderką światowych list przez 186 tygodni.

W sumie Serena Williams jest na czele rankingu WTA już przez 280 tygodni. Jeśli nic się nie zmieni, to po wielkoszlemowym Wimbledonie osiągnie magiczne 300. Jej kolejnymi celami będą Navratilova (332 tygodnie) oraz Graf (377 tygodni). Żeby jednak wyprzedzić Niemkę, Amerykanka musiałaby być numerem jeden jeszcze przez dwa lata.

Liderki rankingu WTA według liczby tygodni:

Zawodniczka Liczba tygodni Pierwszy raz na czele
Steffi Graf 377 17 sierpnia 1987
Martina Navratilova 332 10 lipca 1978
Serena Williams 280 8 lipca 2002
Chris Evert 260 3 listopada 1975
Martina Hingis 209 31 marca 1997
Monica Seles 178 11 marca 1991
Justine Henin 117 20 października 2003
Lindsay Davenport 98 12 października 1998
Karolina Woźniacka 67 11 października 2010
Wiktoria Azarenka 51 30 stycznia 2012

Zobacz wideo: #dziejesiewsporcie: bolesne podanie piłki

Źródło: WP SportoweFakty

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.
Czy Serena Williams pobije rekord Steffi Graf w liczbie tygodni na czele rankingu WTA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe
Komentarze (6)
  • kici kici Zgłoś komentarz
    Cyborg do Wimbledonu broni 4000 punktów, a nasz pasikonik 400 ,.Isia wybije predatorowi z głowy bicie rekordów i zostanie pierwszym polskim numerem 1 dokładnie 25 czerwca 2016 ,.amen
    • gatto Zgłoś komentarz
      Serena jest na tronie od trzech lat i jeszcze długo na nim będzie. Końca nie widać :)
      • JS2015 Zgłoś komentarz
        no tak liczą się statystyki... idzie na mistrza wszechczasów.... ale tu i teraz na kortach potknie się jeszcze nie tylko raz od AO. hasło ..bij mistrza.!!!!..działa magicznie..tenisistki
        Czytaj całość
        przechodzą siebie.... Agnieszka Radwańska może czas najwyższy na Ciebie w tej konkurencji:)
        • Mariusz Mielczarek Zgłoś komentarz
          Serena to niekwestionowana G.O.A.T..Niczego nie musi udowadniać.Gra najwszechstronniejszy tenis w historii kobiecego tenisa.Steffi Graf zawdzięcza liczbę rankingu liderki i zdobytych szlemów
          Czytaj całość
          dzięki psychofanowi, który zaatakował Sereny rodaczkę nożem Monikę Seles(Serbkę, od lat Amerykankę), kończąc de facto karierę będącej na szczycie Moniki.Do czasu ataku, Steffi posiadała zaledwie 11. Monika ogrywała Niemkę. Pozbycie się głównej rywalki, spowodowało,że Steffi skorzystała na tym dokładając kolejne 11 szlemów.To co trzeba oddać Steffi, to fakt, że przyznaje otwarcie,że Serena to najlepsza tenisistka w historii sportu, nie tylko tenisa.Martina Navratilova, Chris Evert, Monika Seles otwarcie mówią to samo.Kiedy Serena objęła pozycję liderki ponownie mając prawie 32 lata, była najstarszą liderką kobiecego rankingu. Tym bardziej czapki z głów za dokonania Sereny w tym i zeszłym roku. Jej wkład i jej siostry w historii tenisa będzie odnotowany i zapisany złotymi zgłoskami.O dziwo, Sereny nie znoszą najbardziej, najczęściej sfrustrowani fani Federera. Zazdrość, hipokryzja i frustracja to mieszanka wybuchowa.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×