KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Maria Jose Martinez Sanchez: Zawodnicy powinni rozwiązywać swoje problemy samodzielnie

Kacper Kowalczyk
Kacper Kowalczyk


Hiszpania słynie ze świetnych deblistów. To efekt treningu na całym korcie, a nie skupianiu się tylko na grze z linii końcowej?

- Jak na tak mały kraj, jakim jest Hiszpania, mamy wielu wspaniałych sportowców, nie tylko tenisistów. Moim zdaniem wynika to z tego, że mamy świetnych trenerów. Sama nigdy nie skupiłam swoich przygotowań tylko na deblu. To bardziej poboczny efekt. Kiedy nie poradzisz sobie w singlu, możesz spróbować swoich sił w grze podwójnej, a każde doświadczenie procentuje.

Co z pani karierą singlową? Skupia się pani teraz głównie na deblu?

- Tuż po powrocie zagrałam kilka razy w singlu dzięki zamrożonemu rankingowi. Ciężko jest połączyć obie te rzeczy. Chciałabym tak robić, ale mój prawdziwy ranking jest bardzo niski i musiałabym powrócić do mniejszych turniejów. Wtedy ucierpiałby mój ranking deblowy.

Myśli pani jeszcze o występie na igrzyskach?

- Cóż, zrobię wszystko co w mojej mocy, ale będzie bardzo trudno. W Rio mogą zagrać tylko dwie pary z jednego kraju, a o te miejsca musiałabym rywalizować z Carlą Suarez i Garbine Muguruzą oraz Anabel Mediną i Arantxą Parrą.

ZOBACZ WIDEO Andżelika Kerber przywiozła puchar z Australian Open do Puszczykowa (źródło TVP)

A ma już pani wybraną ewentualną partnerkę?

- Na razie gram z Gabrielą Dabrowski, ale jeśli chodzi o igrzyska pozostaje jeszcze Lara Arruabarrena, która jest w okolicach 30. miejsca, więc gdy mój ranking się poprawi, zaczniemy grać razem i spróbujemy zawalczyć o kwalifikację.

Tuż po powrocie do rozgrywek utworzyła pani parę z Wierą Duszewiną. Czy miało na to wpływ to, że ona też długo nie występowała na kortach?

- Tak, oczywiście. Przed którymś z turniejów obydwie szukałyśmy partnerki deblowej, a że znałyśmy się już wcześniej i byłyśmy w podobnej sytuacji, postanowiłyśmy zagrać razem.

Co uważa pani na temat on-court coachingu? Czy trener powinien przychodzić na kort w przerwach?

- Moim zdaniem zawodnicy powinni rozwiązywać swoje problemy samodzielnie. To może być pomocne, kiedy wysoko się przegrywa i nie widzi się pomysłu na dalszą grę, ale w innym wypadku jest to zbyteczne.

Rozmawiał Kacper Kowalczyk

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×