Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ojciec polskiego tenisisty: Tenis jest brudny, mecze są ustawiane

Ojciec polskiego tenisisty Arkadiusza Kocyły przekonuje na łamach "Przeglądu Sportowego", że tenis jest pełen ustawianych meczów. Ujawnia też, podczas których turniejów dochodziło do korupcyjnych sytuacji.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński

We wrześniu 2015 roku polskie środowisko tenisowe obiegła wiadomość o dyskwalifikacji dwóch zawodników - Piotra Gadomskiego i Arkadiusza Kocyły  przez Tennis Integrity Unit (TIU), organizację powołaną do walki z korupcją. Polacy zostali zawieszeni (odpowiednio na siedem i pięć lat) za rzekome ustawianie meczów.

Po roku ojciec jednego z nich, Krzysztof Kocyła postanowił na łamach "Przeglądu Sportowego" ujawnić, że korupcja w tenisie jest czymś bardzo powszechnym i obecna na wielu turniejach na świecie.

 - Chciałbym opowiedzieć o tym, dlaczego do niej doszło, ale też o tym, że tenis wcale nie jest białym sportem. Jest brudny. Mecze są ustawiane, wyniki fikcyjne. Dzięki temu zarabia wiele osób. Nie tylko na kortach - rozpoczyna swoją opowieść Kocyła.

Ujawnia realia, w jakich jego syn rozpoczynał przygodę ze sportem w Polsce i jakie były różnice w nagrodach między naszym krajem a państwami z zachodu Europy.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: w piłce kobiet również padają wyjątkowe bramki. Zobacz gola z 50 metrów

 - Syn grał coraz lepiej, aż został mistrzem Polski juniorów w hali, we Wrocławiu. Latem obronił tytuł. Na zachodzie Europy z takim zawodnikiem podpisywany jest kontrakt, rodzice nie muszą dokładać do interesu. A w Polsce? Arek za mistrzostwo Polski juniorów dostał puszkę piłek, ręcznik, frotkę, puchar z ceną pod spodem 18 zł i uścisk dłoni - wyznaje i ujawnia, jak wygląda tenis z udziałem młodych zawodników.

 - Szukaliśmy turniejów, by zdobywać punkty do rankingu. Turniejów rangi futures. Najpierw jest losowanie. Po nim wiadomo, kto z kim gra i zaczynają się kombinacje. Spora cześć zawodników traktuje turnieje tenisowe nie do końca poważnie i już po losowaniu zaczynają się podchody. Uczestniczą w tym zawodnicy, trenerzy, opiekunowie i osoby trzecie, które też chciałyby coś ugrać, bo z tego żyją. (...) W Teheranie pierwszy raz ja miałem propozycje od zawodnika. Poszedł do mnie Francuz (grający trener) i prosto w oczy, bez skrupułów powiedział, że jeżeli dam mu 500 euro, on "odpuści" mecz z moim synem. Odmówiłem. 

Kocyła senior przyznaje, że także w naszym kraju dochodzi do "dziwnych" sytuacji, nie do końca tożsamych z duchem sportu.

 - Pamiętam challenger w Szczecinie, rok 2011. Podchodzi do mnie dyrektor sportowy, przedstawiciel znanej firmy na Polskę i mówi: "będzie dzika karta dla syna, ale musisz wpłacić tysiąc euro na fundację." Szczęka mi opadła, a on ciągnie: "Syn dostanie 1100 euro startowego, więc nawet jeśli przegra w pierwszej rundzie, to i tak 100 euro mu zostanie..." Nie miałem wyjścia, musiałem przelać tę kwotę, w złotówkach, na fundację - ujawnia.

Porusza także przypadek swojego syna, który został zdyskwalifikowany na pięć lat. Nie zamierza jednak przekonywać wszystkich o jego niewinności.

 - Nie wiem, ile syn puścił meczów bokiem. Czasami wydawało mi się, że ma za dużo pieniędzy. Stać go było na zabawę, ciuchy. Śledztwo ciągnęło się przez ponad dwa lata. Ja o tym nie wiedziałem - mówi. Przekonuje też, że Arkadiusz Kucyła nie zamierza wracać do tenisa po odbyciu karencji.

 - Nie oszukujmy się, pięć lat dyskwalifikacji to sportowa śmierć. Ale co nas nie zabije, to nas wzmocni. Więcej niż na korcie będziemy zarabiać na tenisie w sieci i to całkiem legalnie, nikogo nie podkupując. W wielu przypadkach widać jak na dłoni, który mecz jest "tankowany". Kursy mocno szybują w górę. Wówczas "wchodzi się" w grę z tzw. kontrą na faworyta, któremu wydawać by się mogło mecz "ucieka", ale to złudzenie. A mając wiele kont w firmach bukmacherskich i kilka laptopów o szybkich łączach można zarobić duże pieniądze - kończy swoją opowieść Kocyła.

Czy tenis jest "brudnym" sportem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
"Przegląd Sportowy"
Komentarze (15):
  • Allez Zgłoś komentarz
    najprostszym rozwiazaniem jest ... po prostu grac lepiej niz rywal. Jak najwiecej wygrywac, by sie stamtad wyrwac. Jesli jest sie stale w szarej masie przecietniakow, pozostaje liczenie na lut
    Czytaj całość
    szczescia, pech rywala albo... "kombinowanie". Tenis to bardzo drogi sport, a kasy na najnizszym szczeblu jest zalosnie malo.
    • margota Zgłoś komentarz
      Za niedługo to wiadomości zacznę oglądać, jako nieprzekupne ;)
      • tenistom Zgłoś komentarz
        To takie proste ? To po co ja , k..., pracuję ?
        • Mind Control Zgłoś komentarz
          Podobno Pegula ustawia swoje mecze za pare dolców. ;p
          • hmm Zgłoś komentarz
            WOW cóż za odkrywcze wyznanie... Należy sobie zadać pytanie.. KTÓRY SPORT JEST CZYSTY !!!!???
            • suvi007 Zgłoś komentarz
              Zastanawiam się tylko co w tym bulwersującego?
              • Wojciech Pulikowski Zgłoś komentarz
                Każdy sport, w którym są zaangażowane miliony jest SUPERBRUDNY! Są to: football amerykański, NHL,NBA i cała koszykówka, piłka nożna, boks, tenis itp
                • Danonek Zgłoś komentarz
                  Dobrze, ze w koncu ktos o tym powiedzial oficjalnie i wcale nie bronil syna mowiac, ze jest niewinny. Winnymi za ta sytuacje poza graczami sa firmy bukmacherskie, a w szczegolnosci Bet365 ,gdzie
                  Czytaj całość
                  mozna obstawic nawet kwalifikacje do futuresa!!. Za przejscie kwalifikacji do futuresa nie otrzymuje sie ani dolara z tego co sie orientuje, za dojscie do 2 rundy chyba 50$ . Te mecze maja pol-amatorski poziom organizacyjny. Jest to tenis zupelnie inny od tego, ktory mamy szanse widziec w telewizji.Nie ma tam sedziow liniowych czy tez podawaczy pilek. Sa tylko zawodnicy plus 1 arbiter. Dojscie do zawodnika tez jest dziecinnie proste. Nie chce bronic tenistow, ale na prawde nie dziwie sie,ze gracze z tego poziomu akceptuja propozycje odpuszenia meczow za 500-2000 euro. Koszty przyjazdu, zakwaterowania, jedzenia , nie mowiac juz o jakims trenerze sa 10krotnie wieksze niz mozliwosc zarobienia w futursach. Jesli tenisista ma bogatych rodzicow, ktorych na to stac to jeszcze mozesz probowac grac czysto, jednak w przypadku takiego Kocyly jest jednak bardzo ciezko sie utrzymac. Co do poziomu ATP to zdarza sie to rzadziej, bo tenis to elitarny sport. Taki zawodnik na poziomie szlemow ma juz sponsorow, samo startowe jest wysokie, dodatkowo federacja go wspiera, sa czestsze kontrole antykorupcyjne, a zawodnik wie , ze jest juz ustawiony finansowo wiec po co mialby az tak ryzykowac? Nie mowie , ze sie nie zdarzaja, ale zdecydowanie rzadziej. Kupowanie dzikich kart to czestsze zjawisko o ktorym juz czytalem w paru wywiadach. Jednak w tym przypadku wydaje mi sie,ze nie jest to jakies zlamanie regulaminu.
                  • Seb Glamour Zgłoś komentarz
                    Nic nowego w zasadzie.
                    • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
                      A ten drugi, Piotr Gadomski, zdyskwalifikowany na 7 lat, jest narzeczonym ... Uli Radwańskiej. A co na to Isia? Może też przystąpi do mafii ustawiającej mecze tenisowe?
                      • Kike Zgłoś komentarz
                        Akurat ojca Kocyły to bardzo dobrze kojarze, bo kiedyś na jednym nieistniejącym już forum wypisywał nałogowo takie rzeczy, ale głównie o tym jak inni kupują dzikie karty i jak jego syn
                        Czytaj całość
                        jest oszukiwany... no widać swoje też 'ugrał'...
                        • don paddington Zgłoś komentarz
                          Wie coś o tym Federina.Tam to robi się przewałki i opłaca własny pijar medialny, aby mieć więcej kontraktów i nabrać naiwniaków.
                          • Mossad Zgłoś komentarz
                            He he nic nowego nie powiedzial To najbardziej sprzedajny sport Takie Kocyle to zarabiaja sobie we futersach na waciki bo buki na te turnieje maja limity Prawdziwy szmal i prawdziwe przekrety sa
                            Czytaj całość
                            w najwiekszych turniejach , w turniejach WS gdzie buki maja duuuuuuze limity Jesli nie robia tego sami gracze , to robi to mafia azjatycka , imajac sie roznych skutecznych sposobow.
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×