Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Stanford: Maria Szarapowa w II rundzie, odrodzenie Nicole Gibbs

Rosjanka Maria Szarapowa pokonała 6:1, 4:6, 6:0 Amerykankę Jennifer Brady i awansowała do II rundy turnieju WTA Premier na kortach twardych w Stanford.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
PAP/EPA / CLAUDIO ONORATI

Dla Marii Szarapowej (WTA 171) to pierwszy występ od maja. W II rundzie turnieju w Rzymie zmierzyła się z Mirjaną Lucić-Baroni i skreczowała z powodu kontuzji uda. Rosjanka wycofała się z turnieju w Birmingham oraz nie wzięła udziału w kwalifikacjach do Wimbledonu. W tym tygodniu była liderka rankingu rywalizuje w Stanford, gdzie w 2010 roku doszła do finału. To jej pierwszy start w tej imprezie od sześciu lat.

Na początek Rosjanka pokonała w trzech setach Jennifer Brady (WTA 80). Szarapowa obroniła 10 z 14 break pointów, a sama wykorzystała dziewięć z 18 szans na przełamanie. W II rundzie była liderka rankingu zmierzy się z Łesią Curenko (WTA 32), która wygrała 6:3, 6:3 z Larą Arruabarreną (WTA 64).

- To był mój pierwszy mecz w Stanach Zjednoczonych od dłuższego czasu. Kibice mnie niesamowicie przywitali. Grać tak blisko domu to naprawdę wyjątkowe przeżycie - powiedziała tenisistka z Bradenton. Dla Szarapowej to pierwszy start w Ameryce Północnej od ponad dwóch lat, od Miami Open 2015.

Nicole Gibbs (WTA 128) wróciła z 2:5 w III secie i pokonała 4:6, 6:2, 7:6(5) Claire Liu (WTA 295). Kayla Day (WTA 129) wykorzystała cztery z dziewięciu break pointów i wygrała 6:4, 6:2 z Misaki Doi (WTA 81). W II rundzie 17-latka z Santa Barbara spotka się z Garbine Muguruzą, której urwała seta w marcu w Indian Wells.

ZOBACZ WIDEO Witold Bańka: Mój faworyt to Rafał Majka

Natalia Wichliancewa (WTA 65) zwyciężyła 6:4, 6:3 Danielle Lao (WTA 230). Rosjanka zdobyła 23 z 31 punktów przy swoim pierwszym podaniu i zamieniła na przełamanie trzy z 10 okazji.

Marina Eraković (WTA 191) skreczowała w meczu z Aną Konjuh (WTA 20) z powodu kontuzji szyi. Chorwatka o ćwierćfinał zmierzy się z Wichliancewą, z którą w czerwcu przegrała w półfinale turnieju w Den Bosch.

Bank of the West Classic, Stanford (USA)
WTA Premier, kort twardy, pula nagród 710 tys. dolarów
poniedziałek, 31 lipca

I runda gry pojedynczej:

Ana Konjuh (Chorwacja, 5) - Marina Eraković (Nowa Zelandia) 6:3, 1:0 i krecz
Łesia Curenko (Ukraina, 7) - Lara Arruabarrena (Hiszpania) 6:3, 6:3
Kayla Day (USA) - Misaki Doi (Japonia) 6:4, 6:2
Natalia Wichliancewa (Rosja) - Danielle Lao (USA, Q) 6:4, 6:3
Nicole Gibbs (USA) - Claire Liu (USA, WC) 4:6, 6:2, 7:6(5)
Maria Szarapowa (Rosja, WC) - Jennifer Brady (USA) 6:1, 4:6, 6:0

wolne losy: Garbine Muguruza (Hiszpania, 1); Petra Kvitova (Czechy, 2/WC); Madison Keys (USA, 3); Anastazja Pawluczenkowa (Rosja, 4)

Czy Maria Szarapowa awansuje do ćwierćfinału turnieju w Stanford?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / wtatennis.com

Komentarze (9):

  • Sharapov Zgłoś komentarz
    Iwanek o Marii pisze - nieporozumienie jakieś
    • Pao Zgłoś komentarz
      To ogólnie rzecz biorąc nie był dobry mecz Marii, bardzo szarpany, najwięcej problemów z serwisem, który tak dobrze działał przed odniesiona w maju kontuzją, a tu, sporo problemów,
      Czytaj całość
      podwójnych błędów i nietrafionych pierwszych. Masza po meczu przyznała że miała z nim problem, bo uraz odniesiony byl właśnie podczas serwisu i chyba nie czuje się jeszcze tak pewnie przy tym uderzeniu. Za to return i bekhend działały świetnie. Dużo jeszcze do poprawy, strata seta z Brady może martwić, ale fajnie że jest już Maria z powrotem i wygrywa. Rozegra się jeszcze. Come on!
      • Baseliner Zgłoś komentarz
        Masha przyciągnęła największą liczbę widzów na kort centralny w Stanford od... 2009 r. Brawo! Potwierdza to tylko moje słowa, że powrót takiej zawodniczki jest potrzebny. W tenisie
        Czytaj całość
        niestety jest trochę elementów do poprawy, kwestia nabrania regularności przyjdzie z kolejnymi meczami.
        • ersatz s. Zgłoś komentarz
          Wreszcie!!! Po dwóch i pół miesiącach od ostatniego oficjalnego występu, a po jednym i pół roku od ostatniego występu na kortach twardych zobaczyliśmy w zawodach spiętą jak spinacz do
          Czytaj całość
          bielizny Maryję Jurjewnę Szarapową. Och, ach, jakżesz jej miło było zagrać tak blisko domu, jakby to miało jakieś znaczenie. Znaczy się, chciałaby wygrać ten turniej podobnie jak turniej w Miami. Och, ach, jak miło wtedy było jej grać tak blisko domu, jakżesz to było dla niej ważne by wygrać! Niestety, żaden z pięciu finałów nie dał jej zwycięstwa, przegrała nawet z paletkarą Agnieszką Radwańską! Szkoda, że nie organizują turniejów w Niaganiu albo choćby w Soczi? Och, ach, jakżesz miło by było zagrać tak blisko domu! Niestety, turniejów w Niaganiu ani w Soczi nie organizują, więc Maryi Juriewnie pozostaje gra w niezbyt wysokiej rangi turnieju w Stanfordzie, ale za to blisko domu!!! Czy odniesie w nim sukces? Jej sztamowa gra w dzisiejszym meczu na to nie wskazuje. Choć wynik może sugerować coś innego to jednak walka była wyrównana, w pierwszym secie pięć z siedmiu gemów zostało rozegranych na przewagi. Natomiast w trzecim gemy były na styk i Brady równie dobrze pierwsze trzy przegrane gemy mogła wygrać. A że przegrała cały mecz, to przecież nie dlatego, że Maryja Szarapowa była lepsza (ranking tego nie wskazuje!), ale dlatego że Brady była równie spięta co była syberyjska dominatorka. Tyle tylko że przyczyny były inne.
          • Mania. Zgłoś komentarz
            Na tą chwilę mogę powiedzieć, że nike przygotowało Szarapowej śliczny strój.
            • kaman Zgłoś komentarz
              Oglądałem trochę mecz Marii Sharapovej. Co prawda kawa nie była wystarczająca, bym mógł całkiem oddać się oglądaniu meczu o tak wczesnej porze, niemniej jednak troszkę z kolejnego
              Czytaj całość
              "wielkiego" powrotu dopingującej się zawodniczki obejrzałem. Wszędzie widuję pochwały dla nieuczciwej tenisistki. Jak dla mnie jej kibice powinni się cieszyć, że w ogóle widzą ją na korcie, a tu ich zapędy sięgają już zenitu. Tutejsi sympatycy " syberyjskiej "piękności" i ich lizotyłki, po tym meczu (należy dodać - ledwo wygranym z piątym garniturem WTA) zapewne już w głębi marzą o 6 tytule wielkoszlemowym Sharapovej. Nie przeglądałem aż tak dokładnie forum, żeby zobaczyć takie komentarze, ale mnie już to forum niczym nie zdziwi. Sam jednak muszę przyznać, że forma Rosjanki jest daleka od ideału i nie sądzę, żeby jeszcze kiedykolwiek miała wrócić do swoich najlepszych meldoniowych lat i nawiązać do tamtych sukcesów. Maria Sharapova na dopingu nie oddałaby takiej Jennifer Brady więcej niż 2 gemy w meczu, a ta "bez dopingu" traci seta. ^_- Jestem za to ciekawy, jak lizotyłki Sharapovowych ochroniarzy pogodzą się z tym, iż jedni chcą w nadchodzącym US Open wygranej Caroline Wozniacki, a Ci drudzy Marii Sharapovej? ^_- Czy wielka, kochająca się rodzina będzie miała kryzys i w końcu się rozpadnie? Odpowiedzi na te pytania moglibyśmy poznać już we wrześniu, ale raczej afery nie będzie, gdyż obie ulubienice "tenisowej śmietanki" pogodzi ktoś inny...^_-
              • marzami Zgłoś komentarz
                Brawo Maszka:)
                • Miśqu Zgłoś komentarz
                  Lesia do boju! :P
                  • SFtenis Zgłoś komentarz
                    Brak szacunku dla osób które latami oszukują będąc na dopingu !!!
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×