WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Brisbane: marsz kwalifikantki trwa. Elina Switolina kontra Alaksandra Sasnowicz w finale

Ukrainka Elina Switolina i Białorusinka Alaksandra Sasnowicz zmierzą się w finale turnieju WTA Premier na kortach twardych w Brisbane.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Bradley Kanaris / Na zdjęciu: Elina Switolina

W półfinale Brisbane International doszło do starcia Eliny Switoliny (WTA 6) z Karoliną Pliskovą (WTA 4). Zwyciężyła Ukrainka 7:5, 7:5. Czeszka w I secie nie wykorzystała prowadzenia 4:0, a w II partii odrabiała straty z 2:5, ale w końcówce większym spokojem wykazała się szósta rakieta globu. Pliskova nie obroni tytułu.

W trwającym 99 minut meczu Switolina zaserwowała sześć asów, Pliskova miała ich pięć. Ukrainka cztery razy straciła podanie, a sama wykorzystała sześć z 10 break pointów. Naliczono jej 30 kończących uderzeń i 28 niewymuszonych błędów. Czeszka miała 23 piłki wygrane bezpośrednio i 30 pomyłek.

Za ciosem poszła Alaksandra Sasnowicz (WTA 88), która pokonała 7:6(3), 6:4 Anastasiję Sevastovą WTA 16) i awansowała do drugiego singlowego finału w głównym cyklu. Pierwszy osiągnęła w 2015 roku w Seulu. Tenisistka z Mińska miała dwie szanse na przełamanie i obie wykorzystała. Zanotowano jej 19 kończących uderzeń przy 27 niewymuszonych błędach. Sevastovej naliczono 21 piłek wygranych bezpośrednio i 29 pomyłek.

Sasnowicz w Brisbane wygrała już siedem meczów, z czego cztery trzysetowe, we wszystkich odradzając się po przegraniu I partii. W decydującej rundzie kwalifikacji wróciła z 3:6, 2:4 i pokonała Rosjankę Polinę Monową. W turnieju głównym Białorusinka okazała się lepsza od Francuzek Kristiny Mladenović i Alize Cornet oraz od Estonki Anett Kontaveit.

Jeśli Sasnowicz wygra sobotni finał (początek o godz. 10:00 czasu polskiego), w poniedziałek zadebiutuje w Top 50 rankingu. Switolina bez względu na wynik awansuje z szóstego na czwarte miejsce. Białorusinka i Ukrainka zmierzą się po raz pierwszy.

Brisbane International, Brisbane (Australia)
WTA Premier, kort twardy, pula nagród 1 mln dolarów
piątek, 5 stycznia

półfinał gry pojedynczej:

Elina Switolina (Ukraina, 3) - Karolina Pliskova (Czechy, 2) 7:5, 7:5
Alaksandra Sasnowicz (Białoruś, Q) - Anastasija Sevastova (Łotwa, 7) 7:6(3), 6:4

ZOBACZ WIDEO: Na czym polega praca drugiego trenera Agnieszki Radwańskiej? "Obowiązków jest bardzo dużo"

Kto wygra turniej w Brisbane?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kilianowsky 0
    Sraman widzę nadaktywny nadal. Co Wozniacki i Svitolina to już nie są przebijary? Jak wypadną po za top10 to staną się znów ogórami? ! Hipokryta
    kaman Drogi redaktorze Iwanek, już teraz wiem skąd biorą się bzdurki wypisywane przez tutejszych użytkowników typu Mind Crawford. Skoro drogi redaktor nawet w swoich artykułach pisze dyrdymały i widać, że nie ogląda pan meczów, ani nawet ich nie śledzi, podobnie zresztą jak inni forumowi "eksperci" którzy wypowiadają się na tematy, o których nie mają bladego pojęcia! Ale cóż się im dziwić, skoro "redaktor" daje taki przykład? Wstyd! W 1 secie to Elinka wróciła z 0:4 wykazując się ogromną walecznością, w 2 rewanż wzięła Karolina Pliskova. Piękna walka ze strony obu pań! Nie ma co się jednak temu dziwić, w końcu w półfinale zagrały 2 i 3 tenisistka turnieju, tenisistki z TOP5 rankingu, od razu mogliśmy spodziewać się wysokiego poziomu! Zaś mierne przebijaczki wybierają mierne turnieiki z obsadą rodem z itfów, a ich fani cieszą się mierniutkim ćwierćfinalikiem. ^_- Liczę na to, że Elinka wygra ten turniej, zaś w Auckland dominację potwierdzi Karolinka Woźniacka. Skoro już wybrała taki śmieszniutki turnieik, to wstyd byłoby go nie wygrać! ^_-
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kilianowsky 0
    Nie lubię Svitoliny i Pliskovej ale dobrze ze wygrała ta pierwsza. Denny poziom tego turnieju. W Shenzen juz się więcej dzieje. O Auckland nie wspomnę hahah. Sosnowiec po tytuł!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kaman 2
    Drogi redaktorze Iwanek, już teraz wiem skąd biorą się bzdurki wypisywane przez tutejszych użytkowników typu Mind Crawford. Skoro drogi redaktor nawet w swoich artykułach pisze dyrdymały i widać, że nie ogląda pan meczów, ani nawet ich nie śledzi, podobnie zresztą jak inni forumowi "eksperci" którzy wypowiadają się na tematy, o których nie mają bladego pojęcia! Ale cóż się im dziwić, skoro "redaktor" daje taki przykład? Wstyd! W 1 secie to Elinka wróciła z 0:4 wykazując się ogromną walecznością, w 2 rewanż wzięła Karolina Pliskova. Piękna walka ze strony obu pań! Nie ma co się jednak temu dziwić, w końcu w półfinale zagrały 2 i 3 tenisistka turnieju, tenisistki z TOP5 rankingu, od razu mogliśmy spodziewać się wysokiego poziomu! Zaś mierne przebijaczki wybierają mierne turnieiki z obsadą rodem z itfów, a ich fani cieszą się mierniutkim ćwierćfinalikiem. ^_-
    Liczę na to, że Elinka wygra ten turniej, zaś w Auckland dominację potwierdzi Karolinka Woźniacka. Skoro już wybrała taki śmieszniutki turnieik, to wstyd byłoby go nie wygrać! ^_-
    sekup Ukraińska Traktorzystka na korcie nie prezentuje się tak efektownie jak na sex ściance, ale trzeba przyznać, że w nowy sezon wchodzi w wyśmienitym stylu z prawie pewnym tytułem. Bo któż to jest Sasnowitz?
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×