WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wimbledon: Kubot i Melo nie obronią tytułu. W II rundzie lepsi byli Matkowski i Erlich

Łukasz Kubot i Marcelo Melo nie powtórzą zeszłorocznego zwycięstwa na londyńskich trawnikach. Polsko-brazylijska para przegrała w II rundzie Wimbledonu 2018 z Marcinem Matkowskim i Jonathanem Erlichem.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / David Ramos / Marcelo Melo i Łukasz Kubot

Broniący tytułu Łukasz Kubot i Marcelo Melo nie rozegrali w piątek wybitnego spotkania. Lubinianin i Brazylijczyk mieli sporo problemów przy własnym podaniu i jako jedyni stracili serwis. Marcin Matkowski i Jonathan Erlich prezentowali się lepiej na returnie i w wymianach. Lepsza jakość gry przełożyła się na wynik końcowy. W wyniku porażki obrońcy tytułu mogą nawet wypaść z Top 10 rankingu deblistów.

Mimo problemów Kubot i Melo uzyskali korzystny wynik w premierowej odsłonie. Moment zawahania mieli w czwartym gemie, gdy lubinianin obronił dwa break pointy. W tie breaku polsko-brazylijski debel szybko wysunął się na prowadzenie, którego nie oddał do samego końca. Świetny return tenisisty z Belo Horizonte zakończył sprawę.

Niepowodzenie z partii otwarcia nie podziałało na Matkowskiego i Erlicha negatywnie. W dalszym ciągu pracowali oni na returnie i cierpliwie wyczekiwali swoich szans. Taka nadeszła w dziewiątym gemie przy podaniu Kubota. Pierwszego break pointa udało się jeszcze oddalić, ale drugiego już nie. Po zmianie stron szczecinianin serwisem doprowadził do wyrównania stanu pojedynku.

W trzeciej odsłonie obie pary miały okazje na wygranie seta. W siódmym gemie nie przełamali Matkowski i Erlich, zaś po zmianie stron Kubot i Melo. Przy stanie 6:5 oznaczony "dwójką" duet miał piłkę setową, lecz jej nie wykorzystali. W odpowiedzi "Matka" i jego partner zaatakowali w tie breaku, wygrywając po zmianie stron cztery z pięciu punktów.

Kubot i Melo wyraźnie osłabli po porażce w trzeciej partii. W czwartym gemie czwartej partii Brazylijczyk obronił break pointa serwisem, ale to nie był koniec kłopotów. W 10. gemie Matkowski i Erlich wypracowali pierwszego meczbola. Doszło do wymiany, podczas której szczecinianin wpadł w siatkę i punkt przypadł obrońcom tytułu. Po raz trzeci doszło do rozgrywki tiebreakowej, w której Kubot i Melo zmarnowali aż cztery piłki setowe (trzy przy stanie 6-3).

Matkowski i Erlich nie zdołali wykorzystać drugiej piłki meczowej, ale przy trzeciej nie musieli nic robić. Spotkanie zwieńczył bowiem Kubot, który popełnił podwójny błąd. Tym samym po trzech godzinach i 40 minutach niżej notowani debliści zwyciężyli 6:7(5), 6:4, 7:6(4), 7:6(8) i zameldowali się w III rundzie gry podwójnej Wimbledonu 2018. Polsko-izraelska para powalczy o ćwierćfinał w poniedziałek z Chilijczykiem Julio Peraltą i Argentyńczykiem Horacio Zeballosem lub Hindusem Divijem Sharanem i Nowozelandczykiem Artemem Sitakiem.

The Championships, Wimbledon (Wielka Brytania)
Wielki Szlem, kort trawiasty, pula nagród 34 mln funtów
piątek, 6 lipca

II runda gry podwójnej mężczyzn:

Marcin Matkowski (Polska) / Jonathan Erlich (Izrael) - Łukasz Kubot (Polska, 2) / Marcelo Melo (Brazylia, 2) 6:7(5), 6:4, 7:6(4), 7:6(8)

ZOBACZ WIDEO Polski nie stać na selekcjonera z "topu"? "Potrzeba człowieka z charyzmą"

Czy Marcin Matkowski i Jonathan Erlich awansują do ćwierćfinału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • steffen 0
    Coś mi mówiło że Kubot i Melo daleko nie zajdą w tym roku, ale myślałem raczej o ćwierćfinale. A tu Matka z kolegą oldbojem ich pogonili :)

    Co by jednak nie pisać - jest to po prostu sensacja. Brawa dla zwycięzców.

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • explosive 1
    Niespodzianka. Sensacja właściwie. Myślę że mariaż Kubot Melo się wyczerpal. Może czas aby zagrali z Matkowskim. Na zwieńczenie pięknych karier. PR będzie, sponsorzy też się znajda dla takiego duetu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×