WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bernard Tomic nie zapomina. Po odpadnięciu z Australian Open znów zaatakował Lleytona Hewitta

Bernard Tomic w ostrych słowach wypowiedział się na temat sytuacji w australijskim tenisie. Krnąbrny zawodnik po raz kolejny skrytykował aktualnego kapitana drużyny Pucharu Davisa, Lleytona Hewitta.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Quinn Rooney / Na zdjęciu: Bernard Tomic

Boje rodziny Tomicia z Lleytonem Hewittem to już kilkuletnia tradycja. Zaczęło się od tego, że Bernard i jego ojciec John regularnie kwestionowali pozycję Hewitta w krajowym i światowym tenisie. Od Australijskiej Federacji Tenisowej domagali się co najmniej równego traktowania i szacunku, jakim cieszył się były lider rankingu ATP.

Teraz Tomic żali się w mediach, że do tamtych pobudek doszedł jeszcze konflikt interesów. Oto w 2018 roku Hewitt i komitet organizacyjny nie przyznali "Berniemu" dzikiej karty do Australian Open, gdyż faworyzowali innych graczy. Zawodnik uniósł się dumą, ale ostatecznie zgodził się przystąpić do eliminacji. Starania o główną drabinkę zakończył w ich decydującej fazie.

Tomic wyciągnął wnioski i ciężką pracą w ciągu sezonu 2018 awansował do Top 100 rankingu ATP. Dzięki temu zapewnił miejsce w turnieju głównym Australian Open 2019. Nie miał szczęścia w losowaniu, bowiem w poniedziałek przyszło mu się zmierzyć w I rundzie z Marinem Ciliciem. Chorwat, finalista turnieju w Melbourne z 2018 roku, wygrał 6:2, 6:4, 7:6(3).

Po zakończeniu meczu Tomic nie gryzł się w język i zaatakował Hewitta. - Wszystko obraca się wokół Lleytona. Powiem szczerze, że nikt go już nie lubi - wyznał. - Gra w Pucharze Davisa, choć zdawało mi się, że zakończył karierę. Kiedyś nienawidził Tennis Australia, a teraz uwielbia. Co tu się porobiło? - dopytywał.

Tomic wyznał, że on, Thanasi Kokkinakis i Nick Kyrgios są sfrustrowani zachowaniem Hewitta jako kapitana i kwestionują jego rolę w drużynie narodowej. Wyznał, że razem z kolegami nie chce już grać w Pucharze Davisa. - Myśli tylko o sobie. Mam nadzieję, że zostanie usunięty i znów będziemy mieć dobrego kapitana - powiedział.

Na koniec Tomic skrytykował politykę przyznawania dzikich kart do Australian Open. Hewitt i współpracujący z nim zespół ludzi wprowadzili zasadę, że tenisiści muszą współpracować z kadrą, aby liczyć na przywileje, takie jak dzikie karty czy gra w reprezentacji. - Bolt, Polmans [otrzymali dzikie karty do Australian Open 2019 - przyp. red.] i cała reszta znajduje się pod jego opieką i na tym korzystają. To konflikt interesów i to jest straszne - stwierdził 26-latek.

ZOBACZ WIDEO Rajd Dakar. Praca Orlen Team daje efekty. "Realizują projekt blisko 20 lat. To godne podziwu"

Czy Bernard Tomic zagra jeszcze w drużynie narodowej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
abc.net.au

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • steffen 0
    Trochę śmieszne jest będąc takim talentem jak Bernie, płakać o dzikie karty.
    Do roboty się chłopie weź, zamiast marudzić :D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RedNow 0
    Super pytanie w ankiecie, jednak wolałbym coś w stylu: "Czy dojdzie do rękoczynów?"
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Zła wiadomość dla Tomicia to te dwa słowa - De Minaur.
    Reprezentacja Australii poradzi sobie bez Tomiciów.
    PS.
    Notabene na każdym meczu De Minaura siedzi jego najwierniejszy fan - Lleyton Hewitt. Jest zresztą na prawie każdym meczu prawie każdego australijskiego tenisisty, bo Lleyton to nałogowiec. To największy fan australijskiego tenisa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×