WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
)

Anderson, Kowalczyk, Tyson, Hannawald, Dados i inni... Depresja u sportowców - ciemna strona kariery

Informacja o depresji i zawieszenie kariery przez na pozór zawsze uśmiechniętego reprezentanta USA Matthew Andersona zaszokowała sportowe środowisko. Kto przeżywał podobne problemy jak Amerykanin?
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński

Matthew Anderson (siatkówka)
Depresja to w dzisiejszych czasach jedno z najczęściej spotykanych zaburzeń psychicznych u człowieka. Objawia się ona przede wszystkim obniżeniem nastroju i tempem funkcjonowania, lękami, poczuciem braku energii, niską oceną własnej wartości, a w najcięższym stadium depresji pojawiają się myśli samobójcze. Przewiduje się, że na tę chorobę cierpi na świecie od 15 do 20 procent ogólnej populacji. Jak się okazuje, ta dolegliwość nie omija nawet ludzi sukcesu, spełnionych, sławnych, którzy według większości mają w swoim życiu wszystko, czego tylko zapragną, a tym samym nie powinny ich dotykać jakiekolwiek zmartwienia. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna i pokazuje, że żaden człowiek nie jest maszyną, która może funkcjonować bez żadnego defektu, a życie dobrego sportowca nie do końca jest usłane różami. Nie od dziś wiadomo, że każda ludzka istota potrzebuje czegoś więcej niż medalu na szyi czy pieniędzy na koncie, które są tylko rzeczami materialnymi, w przeciwieństwie do uczuć.

W ostatnich dniach siatkarskie środowisko obiegła bardzo zaskakująca wiadomość o zawieszeniu kariery przez jednego z najlepszych przyjmujących na świecie - Amerykanina Matthew Andersona. Reprezentant USA w 2014 roku zdobył złote medale Ligi Światowej oraz ligi rosyjskiej wraz z Zenitem Kazań, jednak to było zbyt mało do szczęścia Andersona, któremu przez ostatnie lata brakowało kontaktu z rodziną. Postanowił on zerwać lukratywny kontrakt z klubem z Kazania i odpocząć od uprawiania sportu.

- Postanowiłem zawiesić karierę, bo jestem zmęczony siatkówką. Odkąd zacząłem grać profesjonalnie prawie nie widuję się ze swoją rodziną. Z tego powodu czuję się nieswojo i ciągle jestem w stresie. Stan trwałej rozłąki z rodziną osiągnął poziom krytyczny przed startem sezonu. Myślałem, że jednak poradzę sobie z depresją, ale nie jestem w stanie. Będę tęsknił przez pozostałą część sezonu, ale nie porzucam siatkówki na zawsze. Muszę tylko odpocząć. Myślę, że przerwa pozwoli mi odzyskać pasję i miłość do gry - powiedział Matthew Anderson, którego kibice w Polsce oraz na świecie znają jako bardzo radosnego człowieka.

Polub SportoweFakty na Facebooku
inf. własna / inf. prasowe
Zgłoś błąd

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • wielkopolska.unia.l. 0
    Presja jeszcze raz presja potem depresja ,ilu sportowców sraciło zycie .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jak Feniks z popiołu 1
    Odczepcie się durnie ze SF od ikony polskiego narciarstwa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • unialeszno1996 0
    Głowna przyczyną depresji u sportowców, rzecz jasna poza sprawami prywatnymi, są najczęściej wielkie oczekiwania i wielka presja. Pamietam jak wielu pisało po sezonie 2011 o słabym roku w wykonaniu Kowalczyk, kiedy zdobyła Dużą Kryształową Kule i mała za dystanse oraz wywalczyła 3 medale MŚ. Akurat u Justynki mozemy mówić o innym sportowym podłożu depresji, a mianowicie astmie Norweżek. Kazdy by się załamał, gdyby stawał na starcie, zajmował 2 miejsce wiedząc, ze tak na prawde, uczciwie był pierwszy. Gdyby nie leki na astmę, legalny doping to Kowalczyk przywiozłaby z Oslo 3 zlote medale. Przez prawie rok nie wyjęła tych medali z walizki, takie medale nie moga cieszyc. Cieszy medal zdobyty w uczciwej walce, nie przegrany z oszustkami.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)