Jeszcze przed zeszłorocznymi igrzyskami olimpijskimi Aleksandra Kałucka podjęła decyzję o wyprowadzce do Edynburga. Sama zainteresowana przyznała, że zakochała się w Szkocji podczas rywalizacji w Pucharze Świata.
To właśnie w tym kraju kontynuowała naukę na kierunku matematyka stosowana obliczeniowa. Okazuje się, że Kałucka w nowym miejscu nie szczyciła się faktem, że z igrzysk olimpijskich w Paryżu wróciła z brązowym medalem.
ZOBACZ WIDEO: Kategoryczne słowa ws. zarobków piłkarzy kadry
- Chciałam być oceniana jako studentka, nie medalistka. Na sportowcach medale nie robią wrażenia, dla przeciętnej osoby to zawsze "wow" - przyznała jedna z sióstr bliźniaczek w rozmowie z "Faktem".
Przygoda Kałuckiej z nauką będzie musiała jednak zostać odłożona na później. 23-latka zamierza w pełni skupić się na przygotowaniach do kolejnej wielkiej imprezy.
- Bardzo bym chciała (kontynuować karierę naukową, przyp. red.), ale teraz muszę skupić się na przygotowaniach do Los Angeles, by w 2028 roku powalczyć o kolejny medal. Edukację odłożę na później - podkreśliła.
Dodajmy, że w bieżącym roku Kałucka nie wystartowała w wielu imprezach. Wzięła udział w Pucharze Świata w Krakowie i Chamonix, lecz zrezygnowała z mistrzostw świata w Korei. Powodem były problemy fizyczne i mentalne.