Pogoń za wygraną w sprincie MotoGP. Koniec świetnej passy Ducati

Materiały prasowe / MotoGP / Dorna / Na zdjęciu: Marco Bezzecchi
Materiały prasowe / MotoGP / Dorna / Na zdjęciu: Marco Bezzecchi

Marco Bezzecchi po słabszym starcie ruszył w pogoń w sprincie MotoGP, by ostatecznie wyszarpać Raulowi Fernandezowi zwycięstwo w Australii. W czołowej trójce nie było ani jednego motocyklisty Ducati, co jest olbrzymim zaskoczeniem.

Marco Bezzecchi odbudował się po kosztownym błędzie na pierwszym okrążeniu ostatniego wyścigu w Indonezji i sięgnął po pewne zwycięstwo w sprincie MotoGP w Australii. Włoch w końcówce wyprzedził Raula Fernandeza. Pogoń Bezzecchcieo zaczęła się już na samym początku sprintu i ostatecznie na trzy okrążenia przed metą zawodnik Aprilii dopiął swego.

Na starcie zaskoczył Alex Marquez, który ruszał z szóstego pola i objął prowadzenie. Słabo spisał się za to Fabio Quartararo. Francuz wywalczył pole position, ale najprawdopodobniej wskutek problemów z motocyklem już na pierwszych metrach stracił kilka pozycji.

ZOBACZ WIDEO: Robert Kubica nie kryje się z wiarą w Boga. "Kiedyś mocno chroniłem temat religii"

Prowadzenie Alexa Marqueza nie trwało długo - Raul Fernandez przejął je w zakręcie Jacka Millera, po imponującym starcie z drugiej linii. Chwilę później Marquez przestrzelił hamowanie, spadając za Bezzecchiego na trzecie miejsce.

Bezzecchi szybko zbliżył się do Fernandeza, ale w zakręcie numer dziesięć pojechał zbyt szeroko i stracił niemal sekundę. Tempo Włocha było jednak tak wysokie, że już na następnym "kółku" odrobił połowę straty, a na dziewiątym okrążeniu znów był w zasięgu ataku. Decydujący manewr przeprowadził w zakręcie Southern Loop na dziesiątym okrążeniu - Fernandez nie zdołał się skutecznie bronić i skupił się na utrzymaniu drugiej pozycji.

Fabryczny zawodnik Aprilii spokojnie dowiózł 3,1 s przewagi do mety, notując drugą z rzędu wygraną w sprincie MotoGP po triumfie w Indonezji dwa tygodnie wcześniej. Fernandez także zanotował drugie z rzędu podium w mini-wyścigu.

Jako trzeci finiszował Pedro Acosta, który niemal do mety musiał bronić się przed atakami Jacka Millera. Czwarte miejsce i tak było najlepszym wynikiem Australijczyka w sezonie 2025, zarówno w sprincie, jak i wyścigu głównym. Do tego Miller okazał się najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem Yamahy w zawodach zorganizowanych na wyspie Filipa.

Fatalnie wypadł fabryczny zespół Ducati. W Australii nieobecny jest Marc Marquez. Nowo korowany mistrz świata leczy kontuzję barku, a zastępujący go Michele Pirro był ostatni w stawce. Francesco Bagnaia, drugi z motocyklistów włoskiej marki, finiszował przedostatni. To kolejny tak słaby weekend Bagnai w ostatnim okresie.

MotoGP - GP Australii - sprint - wyniki:

Poz.ZawodnikZespółCzas/strata
1. Marco Bezzecchi Aprilia Racing 19:03.971
2. Raul Fernandez Trackhouse Racing +3.149
3. Pedro Acosta Red Bull KTM +5.310
4. Jack Miller Prima Pramac Yamaha +5.376
5. Fabio di Giannantonio Pertamina Enduro VR46 Racing Team +5.416
6. Alex Marquez Gresini Racing +6.109
7. Fabio Quartararo Monster Energy Yamaha +8.706
8. Luca Marini Honda HRC +8.938
9. Pol Espargaro Red Bull KTM Tech3 +9.252
10. Enea Bastianini Red Bull KTM Tech3 +9.752
11. Joan Mir Honda HRC +10.231
12. Johann Zarco LCR Honda +12.104
13. Alex Rins Monster Energy Yamaha +12.132
14. Miguel Oliveira Prima Pramac Yamaha +17.494
15. Franco Morbidelli Pertamina Enduro VR46 Racing Team +18.967
16. Lorenzo Savadori Aprilia Racing +25.185
17. Ai Ogura Trackhouse Racing +27.784
18. Somkiat Chantra LCR Honda +28.945
19. Francesco Bagnaia Ducati +32.408
20. Michele Pirro Ducati +35.523
Nie ukończyli:
21. Fermin Aldeguer Gresini Racing 10 okr.
22. Brad Binder Red Bull KTM 1 okr.
Komentarze (1)
avatar
leszekR
18.10.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Dziwi tylko słaba forma Pecco. 
Zgłoś nielegalne treści