Mistrz świata stracił 6-letniego syna. Tak chce uczcić jego pamięć

Instagram / Na zdjęciu: Sylvain Guintoli z rodziną
Instagram / Na zdjęciu: Sylvain Guintoli z rodziną

Sylvain Guintoli nie załamał się po śmierci 6-letniego. Były mistrz świata World Superbike zapowiedział, że zrobi wszystko, aby tragedia Luki nie poszła na marne. W związku z tym zapowiedział specjalną akcję.

W tym artykule dowiesz się o:

Sylvain Guintoli planuje przebiec przyszłoroczny maraton w Londynie w jednoczęściowym skórzanym kombinezonie, z którego na co dzień korzysta w wyścigach motocyklowych. Były zawodnik MotoGP oraz były mistrz świata World Superbike po drodze będzie zbierał pieniądze dla organizacji charytatywnej PASIC, wspierającej osoby dotknięte chorobą nowotworową.

Francuz podejmie to wyzwanie ku pamięci swojego syna. Luka zmarł po kilkumiesięcznej batalii z nowotworem w wieku sześciu lat pod koniec lipca. Guintoli, który obecnie pomaga BMW w motocyklowych długodystansowych mistrzostwach świata EWC i pracuje jako ekspert telewizyjny TNT Sports, pobiegnie w Londynie razem z dwiema najstarszymi córkami - Alicią i Laylą.

ZOBACZ WIDEO: "Bez złota nie będzie ładnie”. Co przyniesie współpraca Rusko z Protasiewiczem?

- Ludzie z PASIC niezwykle pomogli Luce, ale też nam jako rodzinie. To wspaniała grupa ludzi. Byli z nami przez cały czas i nadal nam pomagają. Zawsze szukałem sposobu, by się odwdzięczyć i pomóc im we wsparciu większej liczby rodzin i dzieci. Tym właśnie się zajmują. Wspierają dzieci z chorobą nowotworową i ich rodziny - powiedział Guintoli w rozmowie z "Motorcycle News".

Guintoli ruszy na trasę londyńskiego maratonu w specjalnie zaprojektowanym kombinezonie firmy RST. Ze względu na ciężki strój będzie miał utrudnione zadanie, ale 43-latek już rozpoczął treningi biegowe i można go spotkać na ulicach w Wielkiej Brytanii w ubiorze motocyklowym.

- Pewnie wyjmiemy z kombinezonu poduszkę powietrzną, która chroni motocyklistę w razie wypadku i inne elementy. Spróbujemy go perforować, aby lepiej przepuszczał powietrze i zrobić go jak najmniej bolesnym dla organizmu, ale to wciąż będzie pełny skórzany kombinezon - zaznaczył francuski motocyklista.

Były mistrz świata zamierza wykorzystać media społecznościowe do promowania swoich przygotowań do maratonu. Firmy zainteresowane jego wsparciem mogą zgłosić się do niego poprzez Instagram, a w zamian Guintoli oferuje im specjalną naszywkę na finalnym projekcie kombinezonu. Zgromadzona w ten sposób kwota trafi w całości na konto organizacji PASIC.

- Czeka mnie mnóstwo treningu, bo nie jestem typem biegacza. W mediach społecznościowych co chwilę można zobaczyć ludzi pokonujących maratony. To niemal staje się czymś zwyczajnym, ale maraton nie jest normalny. To kawał drogi, prawda? Będę musiał sporo trenować. Już zacząłem robić krótkie przebieżki. Myślę, że to będzie trochę jak wyścigi długodystansowe. Po prostu jedziesz dalej i jesteś wykończony, ale się nie poddajesz. I zamiast robić to dla zespołu, jak podczas ścigania, zrobię to dla mojego syna i dla tej organizacji - dodał Guintoli.

To nie pierwszy raz, gdy Sylvain Guintoli angażuje się w zbiórki na rzecz fundacji pomagających dzieciom zmagającym się z chorobami nowotworowymi. Wcześniej zebrał kilka tysięcy funtów, wystawiając na aukcję stare elementy swojego wyposażenia wyścigowego poprzez stronę Just Giving. Specjalny kask, w którym Jake Dixon wystartował w GP Wielkiej Brytanii, przyniósł ponad 60 tys. funtów (ok. 290 tys. zł) na rzecz kilku organizacji.

- Luca był niesamowity. Nigdy nie narzekał. Był bardzo dzielny i wytrzymały. Myślę więc, że zrobienie tego jest też w pewnym sensie celebracją jego życia - podsumował Guintoli.

W najnowszym wpisie w mediach społecznościowych Guintoli pochwalił się, że przebiegł już jednorazowo ponad 10 km w stroju motocyklowym. Dodatkowo jego fani wpłacili już ponad 10 tys. funtów (ok. 60 tys. zł) na specjalnie utworzone konto.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści