Kubica ujawnił plan na wyścig. Ekipa Polaka wciąż wierzy w tytuł

Materiały prasowe / AF Corse / Na zdjęciu: Robert Kubica
Materiały prasowe / AF Corse / Na zdjęciu: Robert Kubica

Robert Kubica zajął dopiero dwunaste miejsce w kwalifikacjach do 8h Bahrajn. Polak wierzy, że nie przekreśla to szans AF Corse na dobry wynik i tytuł mistrza świata. Kluczem do sukcesu w sobotnim wyścigu ma być tempo na dłuższym dystansie.

W tym artykule dowiesz się o:

Robert Kubica wypadł blado w piątkowych kwalifikacjach do 8h Bahrajn. Po raz pierwszy w tym sezonie długodystansowych mistrzostw świata WEC nie zobaczyliśmy ekipy AF Corse w Hyperpole, do którego awansuje dziesięć najszybszych samochodów. Kubica zajął bowiem dwunaste miejsce w stawce. - To nie jest powód do dumy - mówił na gorąco Polak w rozmowie z dziennikarzami.

W późniejszym komunikacie zespołu Kubica podkreślił, że "wykonał solidne okrążenie". 40-latek zdradził też, że jego załoga skupiła się na tempie wyścigowym i to ono ma być kluczem do sukcesu w ośmiogodzinnym wyścigu. - Szczerze mówiąc, nasze symulacje wyścigowe wyglądały lepiej, więc w sobotę musimy jechać mądrze. Musimy wykorzystać każdą okazję, jaka pojawi się na torze - zaznaczył kierowca z Krakowa.

ZOBACZ WIDEO: Robert Kubica nie kryje się z wiarą w Boga. "Kiedyś mocno chroniłem temat religii"

- Tutaj kluczem do sukcesu jest spokój i delikatne prowadzenie auta, zwłaszcza w ogromnym tłoku - dodał Kubica, nawiązując do asfaltu na torze Sakhir, który "zjada" opony w zastraszającym tempie.

Optymizm, pomimo nieudanych kwalifikacji, zachował też Giuseppe Petrotta. Dyrektor zarządzający AF Corse ciągle wierzy, że załoga numer 83 może włączyć się do walki o najwyższe cele. - Dotychczasowe testy przebiegały pozytywnie, zwłaszcza jeśli chodzi o przygotowanie do wyścigu. Cała stawka jest niezwykle wyrównana, a podczas kwalifikacji nie udało nam się w pełni wykorzystać potencjału auta. Mimo to wierzymy, że mamy wszystko, czego potrzeba, aby jutro osiągnąć dobry wynik - zarówno w klasyfikacji generalnej kierowców, jak i wśród zespołów niezależnych - powiedział Petrotta.

Załoga numer 83 (Robert Kubica, Yifei Ye i Phil Hanson) traci do prowadzącego w "generalce" Ferrari numer 51 (Antonio Giovinazzi, James Calado, Alessandro Pier Guidi) tylko 13 punktów, podczas gdy w sobotnim 8h Bahrajn można zdobyć 38 "oczek". Rywal Kubicy ma jednak dodatkową przewagę, bo w kwalifikacjach wywalczył ósmą pozycję startową.

Równocześnie Ferrari może w sobotę wywalczyć tytuł mistrza świata producentów w długodystansowych mistrzostw świata WEC. Dla Włochów ta klasyfikacja ma priorytetowe znaczenie i jest ważniejsza niż rywalizacja wśród kierowców. Dlatego przedstawiciele zespołu zapowiedzieli, że nie będą ingerować w pojedynek ekipy Kubicy z załogą fabryczną numer 51.

Wyścig 8h Bahrajn rozpocznie się w sobotę (8 listopada) o godz. 12.00. Relacja na żywo w WP SportoweFakty.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści