Robert Kubica prezentował dobre tempo w przedsezonowych testach, jak i na treningach przed 6h Imola. To dawało nadzieję na udany wynik Polaka na inaugurację nowego sezonu długodystansowych mistrzostw świata WEC. Kwalifikacje nie ułożyły się jednak po myśli Polaka, który zajął w "czasówce" ósme miejsce. To skomplikowało plany zespołu AF Corse.
Phil Hanson, jeden z zespołowych partnerów Krakowianina, zaraz po starcie stracił jedną pozycję. Jednak załoga samochodu numer 83 przedłużyła przejazd Brytyjczyka, dzięki czemu ten odrobił część strat i awansował na szóstą lokatę.
ZOBACZ WIDEO: Kim jest mentor? Tak odpowiedzieli nam sportowcy
Jako że dwie załogi z czołówki - BMW oraz Ferrari - otrzymały karę przejazdu przez aleję serwisową, zespół Kubicy awansował o dwie kolejne lokaty. Hanson uniknął poważniejszych błędów w trakcie swojego przejazdu i oddał samochód po dwóch godzinach jazdy Yifeiowi Ye.
Chińczyk nie był nieomylny za kierownicą, a jeden z jego błędów poskutkował utratą dwóch pozycji i spadkiem na szóste miejsce. W późniejszej fazie swojego przejazdu Ye prezentował jednak solidne tempo i finalnie po dwóch godzinach jazdy oddawał Kubicy samochód z potencjałem na walkę o podium 6h Imola.
W końcowej fazie wyścigu do rywalizacji wtrąciła się pogoda. Nad tor Imola nadciągnęły ciemne chmury, a kierowcy raportowali o delikatnych opadach deszczu. Mogłoby się wydawać, że w takich warunkach Robert Kubica będzie czuł się jak ryba w wodzie. Tymczasem tempo 41-latka nagle i to dość drastycznie spadło.
Kubica w krótkim odstępie czasu spadł na ósme miejsce. Po swoim pit-stopie, w trakcie którego założył nowy komplet miękkiego ogumienia, znalazł się nawet na dwunastej pozycji. Po tym jak konkurencyjne załogi zjechały do alei serwisowej, kierowca AF Corse awansował, ale ledwie na dziesiątą lokatę.
Ferrari po wyścigu na domowym torze może mieć powody do niezadowolenia. Chodzi nie tylko o występ załogi Kubicy, bo sprawę pokpiły też fabryczne samochody numer 50 i 51. Jedna z załóg sama wykluczyła się z walki o zwycięstwo z powodu karnego przejazdu przez aleję serwisową, natomiast druga przegrała strategiczną walkę z Toyotą.
Japończycy, którzy przy okazji 6h Imola świętowali 100. wyścig w WEC, w kluczowym momencie zgromadzili dwa samochody na czele stawki. Producent z Azji poświęcił pojazd numer 7, zostawiając go na torze na zużytym ogumieniu, aby blokował Ferrari numer 51 i tworzył tym samym bufor bezpieczeństwa dla auta numer 8.
Taka strategia się opłaciła, bo nawet gdy w końcówce Antonio Giovinazzi miał świeższe ogumienie, to nie był już w stanie dogonić Sebastiena Buemiego. W ten sposób Toyota rozpoczęła sezon 2026 od zwycięstwa i wzięła słodki rewanż na Ferrari za wydarzenia z ubiegłego roku.
WEC - 6h Imola - wyścig - wyniki:
| Poz. | Klasa | Zespół | Załoga | Czas/strata |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Hypercar | Toyota Gazoo Racing | Buemi-Hartley-Hirakawa | 6h+1 okr. |
| 2. | Hypercar | Ferrari | Pier Guidi-Calado-Giovinazzi | +13.352 |
| 3. | Hypercar | Toyota Gazoo Racing | Conway-de Vries-Kobayashi | +41.187 |
| 4. | Hypercar | Alpine Endurance Team | da Costa-Habsburg-Milesi | +59.385 |
| 5. | Hypercar | BMW M Team WRT | Frijns-Rast | +1:00.543 |
| 6. | Hypercar | Ferrari | Fuoco-Molina-Nielsen | +1:00.901 |
| 7. | Hypercar | BMW M Team WRT | Marciello-Magnussen | +1:01.506 |
| 8. | Hypercar | Cadillac Hertz Team JOTA | Bamber-Bourdais | +1:01.995 |
| 9. | Hypercar | Aston Martin Thor Team | Tincknell-Gamble | +1 okr. |
| 10. | Hypercar | AF Corse | Kubica-Ye-Hanson | +1 okr. |
| 11. | Hypercar | Alpine Endurance Team | Gounon-Martins-Makowiecki | +1 okr. |
| 12. | Hypercar | Peugeot TotalEnergies | Duval-Jakobsen-Pourchaire | +1 okr. |
| 13. | Hypercar | Cadillac Hertz Team JOTA | Stevens-Nato | +1 okr. |
| 14. | Hypercar | Aston Martin Thor Team | Riberas-Sorensen | +1 okr. |
| 15. | Hypercar | Genesis Magma Racing | Lotterer-Derani-Jaubert | +2 okr. |
| 16. | Hypercar | Peugeot TotalEnergies | di Resta-Vandoorne-Cassidy | +3 okr. |
| 17. | Hypercar | Genesis Magma Racing | Jaminet-Chatin-Juncadella |