Robert Kubica z piekła do nieba

Materiały prasowe / Julien Delfosse / DPPI / Na zdjęciu: Robert Kubica na czele stawki
Materiały prasowe / Julien Delfosse / DPPI / Na zdjęciu: Robert Kubica na czele stawki

Robert Kubica ma powody do zadowolenia. Chociaż jego zespół w pewnym momencie zamykał stawkę 6h Spa-Francorchamps, to ostatecznie wycisnął maksimum z sobotniego wyścigu WEC. Przed 24h Le Mans załoga AF Corse ma jednak mnóstwo pracy do wykonania.

W tym artykule dowiesz się o:

Po nieudanych kwalifikacjach zespół AF Corse rozpoczynał 6h Spa-Francorchamps z trzynastego miejsca. Standardowo już w Ferrari numer 83 jako pierwszy za kierownicą zasiadł Phil Hanson, który dość szybko przebił się o dwie lokaty, a po chwili wbił nawet do czołowej dziesiątki. Brytyjczyk utrzymywał solidne tempo, ale też było jasne, że ekipa nie ma potencjału, by walczyć o coś więcej w sobotniej rundzie długodystansowych mistrzostw świata WEC.

Niestety, Hanson nie ustrzegł się też błędów, bo wyprzedził jednego z rywali poza torem, za co trafił pod lupę sędziów. Werdykt mógł być tylko jeden - 5 s karnego postoju przy okazji kolejnego pit-stopu. Miało to wpływ na strategię AF Corse i utratę pozycji.

ZOBACZ WIDEO: Takie dostali wiadomości. Przerażające. Życzą Polakom najgorszego

Gdy doszło do zamiany kierowcy po niemal dwóch godzinach jazdy, Yifei Ye powrócił na tor na końcu stawki klasy Hypercar, jadąc na piętnastym miejscu. Na tej też pozycji Chińczyk oddał samochód Robertowi Kubicy na nieco ponad dwie godziny przed metą.

Wtedy też Polak dał popis jazdy. Po raz kolejny udowodnił, że jest najszybszym z kierowcą załogi numer 83. Polakowi sprzyjało też szczęście, bo podczas jego przejazdu wyścig stał się bardziej intensywny i z większą liczbą dramatów. Wirtualna neutralizacja, a następnie wyjazd samochodu bezpieczeństwa pozwoliły zacieśnić stawkę długodystansowych mistrzostw świata, na czym Krakowianin skorzystał.

W dodatku z rywalizacji odpadły dwa samochody znajdujące się przed Kubicą, w tym fabryczna załoga Ferrari numer 51. To pozwoliło finalnie Polakowi na finisz na szóstym miejscu. To rezultat, o jakim w połowie wyniku mogliby tylko pomarzyć fani kierowcy z Krakowa.

Nie zmienia to jednak faktu, że Ferrari i AF Corse mają o czym myśleć przed 24h Le Mans. Chociaż w treningach włoski samochód potrafi być najszybszy w stawce, to nie potrafił tego przekuć w zwycięstwa w 6h Imola i teraz w 6h Spa-Francorchamps. W tej sytuacji trudno uznawać Ferrari za faworyta do wygranej w klasyku na Circuit de la Sarthe.

Po zwycięstwo w 6h Spa-Francorchamps sięgnęło dość niespodziewanie BMW za sprawą załogi numer 20. Na drugim miejscu znalazła się siostrzana załoga numer 15, a podium uzupełniło Ferrari numer 50.

WEC - 6h Spa-Francorchamps - wyścig - wyniki:

Poz.KlasaZespółZałogaCzas/strata
1. Hypercar BMW M Team WRT van der Linde-Frijns-Rast 6h+1 okr.
2. Hypercar BMW M Team WRT D. Vanthoor-Marciello-Magnussen +1.969
3. Hypercar Ferrari Fuoco-Molina-Nielsen +2.622
4. Hypercar Aston Martin Thor Team Tincknell-Gamble +5.004
5. Hypercar Toyota Gazoo Racing Conway-de Vries-Kobayashi +6.015
6. Hypercar AF Corse Kubica-Ye-Hanson +11.552
7. Hypercar Peugeot TotalEnergies di Resta-Vandoorne-Cassidy +12.861
8. Hypercar Genesis Magma Racing Lotterer-Derani-Jaubert +29.882
9. Hypercar Cadillac Hertz Team JOTA Stevens-Deletraz-Nato +31.837
10. Hypercar Toyota Gazoo Racing Buemi-Hartley-Hirakawa +32.165
11. Hypercar Alpine Endurance Team Gounon-Martins-Makowiecki +32.376
12. Hypercar Alpine Endurance Team da Costa-Habsburg-Milesi +2 okr.
13. Hypercar Genesis Magma Racing Jaminet-Chatin-Juncadella +8 okr.
14. Hypercar Aston Martin Thor Team Riberas-Sorensen +14 okr.
15. Hypercar Ferrari Pier Guidi-Calado-Giovinazzi +22 okr.
16. Hypercar Peugeot TotalEnergies Duval-Jakobsen-Pourchaire nie ukończył
17. Hypercar Cadillac Hertz Team JOTA Bamber-Bourdais nie ukończył
Komentarze (4)
avatar
Jan Dzban
10.05.2026
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Słyszałem, że kiedyś na WP bywały artykuły bez błędów. 
avatar
Michał 78_78
10.05.2026
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Robert Kubica zawsze mistrz. 
avatar
Paweł Burzyński
9.05.2026
Zgłoś do moderacji
3
2
Odpowiedz
Kubica szósty a papież Benedykt Szesnasty. 
avatar
oldie
9.05.2026
Zgłoś do moderacji
4
1
Odpowiedz
fani kierowcy marzyli o miejscu osmym - slyszalem na deptaku w sopocie 
Zgłoś nielegalne treści