Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kość Kubicy nie goiła się dobrze!

Jak poinformował Mikołaj Sokół na swoim blogu, kość Roberta Kubicy nie goiła się dobrze już od pewnego czasu. Polski kierowca jest już po zabiegu, a w niedzielę po raz pierwszy wstał z łóżka. We wtorek ma opuścić szpital.

Andrzej Prochota
Andrzej Prochota

Robert Kubica w środę doznał kontuzji piszczela. Jak poinformował na swoim blogu dziennikarz Formuły 1 - Mikołaj Sokół, mogło być jeszcze gorzej. Osłabione miejsce w prawej kości piszczelowej mogło "poddać się" w innych okolicznościach. Daniele Morelli poinformował, że Kubica w niedzielę mógł już wstać z łóżka, jest w dobrym nastroju i najpóźniej we wtorek powinien opuścić szpital.

- Kość piszczelowa nie goiła się dobrze i przy nagłym ruchu, przy poślizgnięciu się na śliskiej nawierzchni, powstało pęknięcie - powiedział Sokołowi menedżer polskiego kierowcy. - Doszło do tego dokładnie w miejscu poprzedniego złamania, oczywiście to miejsce było bardzo osłabione. Z pewnego punktu widzenia dobrze się stało, bo na podstawie zdjęć rentgenowskich trudno byłoby odnaleźć i zidentyfikować to słabsze miejsce - dodał.

Po piątkowym zabiegu założenia zewnętrznego stabilizatora kości Kubica już w niedzielę wstał z łóżka. - Lekarze oczyścili kontuzjowany obszar i założyli bardzo mały zewnętrzny stabilizator. Dzisiaj Robert stanął na nogach - relacjonuje Morelli. - Zdaniem lekarzy w ciągu jednego tygodnia noga wróci do normalnego stanu. Założenie zewnętrznego stabilizatora nie stwarza dużych ograniczeń w możliwościach ruchowych.

Menedżer podkreślił też, że całe zdarzenie mogło zakończyć się dużo gorzej. – Było w tym trochę szczęścia, bo gdyby do incydentu doszło w innych warunkach, na przykład na schodach, mogłoby się skończyć gorzej - powiedział. - Oczywiście lepiej byłoby, gdyby w ogóle nie doszło do takiego zdarzenia, ale w następstwie obrażeń z wypadku mogliśmy się spodziewać, że nie wszystko zostanie do końca zaleczone. Robert jest w dobrym nastroju i w poniedziałek, a najdalej we wtorek, powinien opuścić szpital - zakończył Morelli.

- W pewnym sensie dzięki zbiegowi okoliczności, lekarze mogli zdiagnozować problem, który w przeciwnym razie mógłby jeszcze przez pewien czas pozostać niezauważony. W pewnej chwili mógłby wyjść na jaw i mógłby tym samym przysporzyć poważniejszych problemów. Co prawda należy przyzwyczajać się do myśli, że w sensie sportowym sezon 2012 jest dla polskiego kierowcy stracony, ale nie oznacza to, że w przeciągu najbliższych miesięcy nie odzyska on formy na tyle, aby wrócić za kierownicę samochodu wyścigowego - oświadczył Mikołaj Sokół.

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
sokolimokiem.tv
Komentarze (9)
  • ZielnikPolski Zgłoś komentarz
    powiem tak ... Kubica mial dwa bardzo powazne wypadki, wrecz powiedzialbym ze dla innych 100% śmiertelne. on zyje i ma kolejna szanse aby przemyslec pewne sprawy. jestem jego wielkim fanem i
    Czytaj całość
    jedyne czego bym nie chial to wiadomosci o jego kolejnym powaznym wypadku tym razem ze skutkiem tragicznym ... dwa razy uciekl smierci przed kosa ... 3 raz obawiam sie ze szczescia braknie. Robert pomysl co dalej z twoja kariera, talent masz ogromny ale chyba zbyt kusisz los.
    • zMarudA Zgłoś komentarz
      Jeszcze napiszcie jaka miał bieliznę w szpitalu, skarpetki i jaką chustką wycierał nos. Więcej o nim newsów jak ma kontuzje niż jak jeździł. Dajcie chłopakowi spokój, niech dojdzie
      Czytaj całość
      do siebie i jeszcze bęzie wielki
      • smok Zgłoś komentarz
        *Kubica jeszcze będzie mistrzem świata!* A później zdobędę do niego kontakt i napisze o nim książkę, jaką długą drogę musiał przejść, aby być najlepszy i zgarnę mnóstwo kasy.
        Czytaj całość
        ;)
        • Rajon Zgłoś komentarz
          ja tam wierzę mimo wszystko, że Robert niedługo wróci do ścigania. Znaczy, z tym niedługo to może trochę przeholowałem. Póki co będziemy musieli się zadowolić F1 bez Kubicy.
          • aknemes Zgłoś komentarz
            Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!
            • wojtek1991 Zgłoś komentarz
              Mało realne jest ściganie na takim poziomie jak przed wypadkiem... Będzie komentator w Polsacie, który zna bardzo dobrze środowisko od środka... ;/
              • JARO ZE ŚLĄSKA Zgłoś komentarz
                Ludzie! Dajcie już spokój. Robert do ścigania w F1 nigdy nie wróci. To było wiadomo od momentu wypadku. Niech wraca do zdrowia i cieszy się życiem. I to by było na tyle
                • gizm00 Zgłoś komentarz
                  No i gitarka. Jeszcze troszkę, jeszcze troszeczkę...
                  • mały-koksik Zgłoś komentarz
                    Szczęście w nieszczęściu...Powodzenia i wracaj szybko do zdrowia,Robert ! :)
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×